W Prokuraturze Krajowej Prokurator Generalny Waldemar Żurek powołał zespół prokuratorów, którzy mają się mierzyć z (rzekomym) problemem (rzekomych) neosędziów. Na jego czele stanęła prokurator Agnieszka Welenc. W odpowiedzi dla Radia Wnet na pytanie, na jakiej podstawie zamierza forsować podejście, zakładające lekceważenie obowiązujących ustaw, na podstawie której sędziowie byli powoływani po 2017 r., prokuratorka przywołała m.in. wyror Trybunału Sprawiedliwości z 1978 r. w sprawie Simmenthal (to nazwa spółki, która była zaangażowana w spór sądowy).
Wyroki TSUE – jako jedynego organu uprawnionego do dokonywania interpretacji i wykładni prawa unijnego – są bezpośrednio wiążące dla wszystkich państw członkowskich i we wszystkich państwach członkowskich UE, w których to prawo jest stosowane (art. 258-260 i 267 TFUE, zasada bezpośredniego skutku). Tym samym, zważywszy na zasady pierwszeństwa i efektywności prawa UE, jeśli dochodzi do sprzeczności prawa krajowego z prawem unijnym, sądy krajowe w procesie stosowania prawa muszą stosować się do wykładni prawa unijnego przyjętej w orzeczeniach TSUE, nawet jeśli prowadzi to do wyłączenia prawa krajowego. Już bowiem 9 marca 1978 r. w sprawie C-106/77 (Simmenthal) Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że sądy krajowe zobowiązane są nie stosować sprzecznych z prawem wspólnotowym przepisów prawa krajowego, nawet bez ich uprzedniego uchylenia
– wskazała nam kierowniczka zespołu prokuratorskiego.
https://wnet.fm/2025/09/05/dr-kida-tsue-przekroczyl-kompetencje-wyrok-trzeba-ignorowac/
W „Prawodajni” Jakub Pilarek rozmawia o sprawie Simmenthal z konstytucjonalistą drem Oskarem Kidą.
Uważam, że ta bomba, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Krajowa, to jest tak naprawdę zwykły kapiszon
– 0cenia prawnik.
Uzasadniając taką ocenę, Kida zadaje pytanie o przepis prawa krajowego, który został uznany przez TSUE w trakcie sporu o polski wymiar sprawiedliwości za sprzeczny z prawem Unii Europejskiej.
Trybunał nie wskazał żadnego takiego przepisu. TSUE nigdy nie twierdził, że przepisy dotyczące powoływania sędziów są sprzeczne z przepisami UE. Wręcz przeciwnie, mamy takie orzeczenie, gdzie wprost przyznaje, że to jest dopuszczalne w prawie Unii. Dlatego, że są kraje, w których tak jest powoływana ich krajowa rada sądownictwa. Tsue wskazywał jedynie sądom pytającym, żeby odpowiedziały sobie same na pytanie, czy to jest zgodne z krajowym porządkiem. Ale nie, nigdy nie powiedział, że to jest sprzeczne z prawem Unii
– mówi Kida, wskazując, że w tym kontekście wyrok Simmenthal będzie pozbawiony znaczenia dla Waldemara Żurka i jego prokuratorów.
Prowadzący audycję poprosił gościa „Prawodajni”, by wskazał w formie eksperymentu myślowego na możliwe konsekwencje przyjęcia radykalnej wersji uprawnień TSUE poprzed udzielanie odpowiedzi na pytania prejudycjalne krajowych sędziów.
Proszę sobie wyobrazić, że mamy sprawę karną o posiadanie jakiejś niedozwolonej ilości narkotyków. Niech będzie, że sąd wysyła pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, pyta się o jakąś tam wpadkową kwestię, na przykład, czy dyrektywa wymiaru kary jest właściwie ukształtowana, czy powinno być, że kara jest tak wysoka
– kreśli alternatywny scenariusz rozmówca Jakuba Pilarka.
https://wnet.fm/2025/10/01/skandaliczne-manipulacje-waldemara-zurka-nt-skarg-nadzwyczajnych-w-sprawach-frankowych/
Zdaniem dra Kidy można sobie wyobrazić, że TSUE uznałby, że w ogóle samo karania za posiadanie narkotyków narusza prawa obywateli UE.
W artykule 2 Traktatu jest napisane, że UE jest zbudowana m.in. na ochronie praw człowieka i wolności. Wyobraźmy sobie, że TSUE stwierdza, że środki powinny być legalne i nie można karać ludzi za posiadanie i wprowadzanie do obrotu. Czy to znaczy, że organy państwowe mają pomijać przepis penalizujący powiadanie narkotyków? Policja nie powinna ścigać takich ludzi?
– pyta konstytucjonalista, kreśląc koszty takiego podejścia dla naszej suwerenności.
Zachęcamy do wysłuchania całej audycji, w tym jej finału, podczas którego dr Kida zdradził, co zrobiłby z awanturującymi się prokuratorami, gdyby był sędzią SN.
jbp/
Audycja, której powinno nie być. Tak jak nie powinno być kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości. A tego dotyczą rozmowy prowadzone przez gospodarza „Prawodajni” Jakuba Pilarka. W audycji tej usłyszą Państwo m.in. o legalności KRS, neo-prokuratorach, czy naszej suwerenność a zakusach TSUE.

Prokurator Iwona Tryfon-Wilkoszewska należy do grona najbardziej ostrych krytyków zmian w prokuraturze po 2023 roku. Zwraca jednak uwagę, że prokuraturę trap...
Prowadzący:

W „Prawodajni” prokurator Andrzej Golec, prezes Stowarzyszenia Ad Vocem za pomocą obrazowej metafory mówi o przywróceniu w prokuraturze systemu operacyjnego...
Prowadzący:

Legalny Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Paweł Wilkoszewski, którego Prokurator Generalny Waldemar Żurek chce wsadzić do więzienia za rzekome naruszenie...
Prowadzący:

Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” dr Monika Smusz-Kulesza zdecydowanie odrzuca scenariusz siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jak...
Prowadzący: