Minister Sprawiedliwości wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie odwołania Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dra Michała Sopińskiego, działając na podstawie art. 432 ust. 5 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Zawiadomienie o wszczęciu procedury zostało wysłane 16 marca br. i skutecznie doręczone adresatowi 19 marca 2026 r. – czytamy na stronie resortu kierowanego przez Waldemara Żurka.
Jak podkreślono w komunikacie, według ministerstwa Michał Sopiński mógł się dopuścić rażącego lub uporczywego naruszenia przepisów prawa.
W rozmowie z Jakubem Pilarkiem rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości podkreśla, że zapoznał się z aktami tej sprawy i liczą one 8 stron.
W tej notatce są zapisane trzy zarzuty. Pierwszy, najciekawszy, mówi, że mając przed sobą konieczność zawarcia umowy na prowadzenie aplikacji kuratorskiej z Sądem Okręgowym w Warszawie, zwróciłem się do Krajowej Rady Sądownictwa z zapytaniem, czy mogę zawrzeć umowę z panią Beatą Najjar
– mówi Sopiński.
Jak wyjaśnia rektor, chodzi o spór o status Najjar jako czynnej sędzi. Powinna ona zwrócić się do KRS z wnioskiem o zgodę na dalsze orzekanie po osiągnięciu wieku emerytalnego. Jednak tego nie uczyniła.
Otrzymałem odpowiedź z Krajowej Rady Sądownictwa, że absolutnie nie mogę. Co zrobiłem? Przesłałem to do Sądu Okręgowego w Warszawie z informacją, że proszę, by umowę z nami zawarł dyrektor sądu, z uwagi na to, że status Beaty Najjar może być kwestionowany
– wskazuje na kuriozalne przyczyny postawienia mu pierwszego zarzutu.
Pozostałe zarzuty dotyczą opinii wyrażonej przez Michała Sopińskiego ws. odwołania Dariusza Barskiego z funkcji Prokuratora Krajowego oraz sporu o właściwe procedowanie nadawania stopni naukowych.
Jak podkreśla rektor AWS, nie zamierza on łatwo ustąpić Waldemarowi Żurkowi, wobec bezprawności jego działania. Odwołuje się przy tym do legendarnego meczu tenisowego Mahut–Isner, uznawanego z najdłuższą rozgrywkę w historii tej dyscypliny.
I ja bym bardzo chciał z ministrem Żurkiem w postępowaniu odwoławczym rozegrać te kilkadziesiąt gemów. Dlaczego? Dlatego, że uważam, że w postępowaniu administracyjnym będę przywoływał tyle wniosków dowodowych, żeby udowodnić absurdalność tych zarzutów. Jeżeli pan minister nie będzie chciał dopełnić procedury administracyjnej i odwoła mnie bez żadnych dowodów, bez żadnych przesłuchań, bez dopuszczenia opinii zbiegłych, będę wówczas szukał sprawiedliwości w wojewódzkich sądach administracyjnych. Ale wolałbym te gemy rozegrać
– zapowiada gość „Prawodajni”.
Audycja, której powinno nie być. Tak jak nie powinno być kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości. A tego dotyczą rozmowy prowadzone przez gospodarza „Prawodajni” Jakuba Pilarka. W audycji tej usłyszą Państwo m.in. o legalności KRS, neo-prokuratorach, czy naszej suwerenność a zakusach TSUE.

Sędzia Michał Lasota zauważa w „Prawodajni”, że działania Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka nie imają się tradycyjnej logiki....
Prowadzący:

Sędzia Łukasz Zawadzki krytykuje zawieszenie sędziego Łukasza Piebiaka przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Ten ostatni podjął tę decyzję, z uwagi...
Prowadzący:

Prokurator Iwona Tryfon-Wilkoszewska należy do grona najbardziej ostrych krytyków zmian w prokuraturze po 2023 roku. Zwraca jednak uwagę, że prokuraturę trap...
Prowadzący:

W „Prawodajni” prokurator Andrzej Golec, prezes Stowarzyszenia Ad Vocem za pomocą obrazowej metafory mówi o przywróceniu w prokuraturze systemu operacyjnego...
Prowadzący: