W „Prawodajni” Jakub Pilarek rozmawiał o bezpieczeństwie na drogach z byłym dziennikarzem motoryzacyjnym Maciejem Smoleniem, związanym obecnie z branżą samochodową. Rozmowa rozpoczęła się od projektowanych przepisów dotyczących walki z „driftingiem”, czyli celowym wprowadzaniu pojazdu w poślizg kontrolowany.
Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, celowo wprowadzając go w poślizg lub doprowadzając do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu, podlega karze grzywny nie niższej niż 1500 złotych
– brzmi regulacja, która niedawno została zaakceptowana przez senackie komisje ustawodawczą oraz praw człowieka i sprawiedliwości.
Maciej Smoleń zwrócił uwagę, że takie sformułowanie jest nieadekwatne do realiów zjawiska „driftingu”.
Przede wszystkim podczas „driftu” koło nie traci styczności z nawierzchnią. Koło jest cały czas w kontakcie z nawierzchnią, tylko ma mniejszą przyczepność. Znam tylko dwa przypadki, gdy koło traci kontakt z nawierzchnią. To jest aquaplaning, kiedy pomiędzy nawierzchnią a oponą pojawia się warstwa wody, która rozdziela i wtedy ten współczynnik przyczepności jest zerowy. Drugi przypadek to wjechanie w dziurę czy na „śpiącego policjanta” – wtedy koło się poderwie i rzeczywiście straci kontakt z nawierzchnią
– stwierdził gość „Prawodajni”.
Według Macieja Smolenia trudności rodzi też sformułowanie o celowym wprowadzaniu samochodu w poślizg.
Większość z kierowców zdaje sobie sprawę, że poślizgi się zdarzają i ocena tego, czy było to celowe, czy nie, jest bardzo trudna
– podkreśla Smoleń.
Były dziennikarz wyciąga zaskakujące wnioski wobec wspomnianych niedoskonałości projektowanego przepisu.
Wprowadzając takie przepisy dajemy do ręki narzędzia prawnikom, którzy bronią wariatów drogowych. Tych ludzi, których chcemy wyeliminować z ruchu drogowego. Te definicje bardzo łatwo obalić. Musimy też zdawać sobie sprawę, że na samym końcu najważniejsi w tych sprawach są sędziowie. I kiedy przyjdzie prawnik, powoła eksperta, który powie, że w danej sytuacji nie było przecież utraty przyczepności, to co ma zrobić sędzia?
– pyta retorycznie Smoleń, który równocześnie zauważa, że już obecne przepisy dają możliwość surowego karania autentycznych piratów drogowych.
☝️Przeczytałem tekst Łukasza i jedna rzecz przykuła uwagę
Wyłudzając „na stłuczkę” Pan często wykorzystuje złe oznakowanie poziome dróg…
Może w takim wypadku Ci, którzy są za takie oznakowanie odpowiedzialni powinni ponosić konsekwencje? https://t.co/Zj0vWu0H99
— Maciej Smoleń 🚗Moto (@auto_moto_pl) November 25, 2025
W dalszej części rozmowy gość „Prawodajni” mówił o kluczowych wg niego wyzwań na polskich drogach, które wcale nie wymagają zmiany prawa. To m.in. kwestia audytu oznaczeń dróg, wielokrotnie niespójnych i de facto wprowadzających kierowców w błąd czy działalności policji w krytycznych punktach miast, które korkują się z powodu niewłaściwego zachowania kierowców, a nie czynników obiektywnych.
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!
jbp/
Audycja, której powinno nie być. Tak jak nie powinno być kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości. A tego dotyczą rozmowy prowadzone przez gospodarza „Prawodajni” Jakuba Pilarka. W audycji tej usłyszą Państwo m.in. o legalności KRS, neo-prokuratorach, czy naszej suwerenność a zakusach TSUE.

Prokurator Iwona Tryfon-Wilkoszewska należy do grona najbardziej ostrych krytyków zmian w prokuraturze po 2023 roku. Zwraca jednak uwagę, że prokuraturę trap...
Prowadzący:

W „Prawodajni” prokurator Andrzej Golec, prezes Stowarzyszenia Ad Vocem za pomocą obrazowej metafory mówi o przywróceniu w prokuraturze systemu operacyjnego...
Prowadzący:

Legalny Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Paweł Wilkoszewski, którego Prokurator Generalny Waldemar Żurek chce wsadzić do więzienia za rzekome naruszenie...
Prowadzący:

Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” dr Monika Smusz-Kulesza zdecydowanie odrzuca scenariusz siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jak...
Prowadzący: