Afera w Szpitalu Południowym
Wokół warszawskiego Szpitala Południowego znów wrze. Po doniesieniach o gigantycznych zarobkach młodego lekarza bez specjalizacji, Dawida Kacprzyka, w sieci wybuchła burza. Głos w sprawie zabrał najbogatszy poseł Koalicji Obywatelskiej, Artur Łącki, który w Poranku Radia Wnet zaskoczył swoją oceną sytuacji.
Polityk nie widzi nic nadzwyczajnego w tym, że młody koordynator SOR-u zarobił 1,6 miliona złotych. Jego zdaniem tak wysokie wynagrodzenia to codzienność w polskiej służbie zdrowia.
– Milion sześćset tysięcy, panie redaktorze, to ja panu jeszcze podam dwudziestu, trzydziestu, czy pięćdziesięciu innych lekarzy, którzy tyle zarabiają w innych szpitalach – zaznaczył Łącki.
Zdaniem posła winę za ten stan rzeczy ponosi wadliwa konstrukcja polskiego systemu opieki medycznej. Zmiany idą jednak powoli, a minister zdrowia próbuje ukrócić patologię pracy na wielu etatach jednocześnie.





