Teraz na antenie:
Radio Wnet
Sport

Mistrzostwa świata tuż za rogiem. Michał Listkiewicz: 48 drużyn to zbyt dużo

Były prezes PZPN omawia nadchodzącą dawkę piłkarskich zmagań. Nie brakuje komentarzy o zwiększonej liczbie ekip grających o mistrzostwo.
Mistrzostwa świata tuż za rogiem. Michał Listkiewicz: 48 drużyn to zbyt dużo

Michał Listkiewicz, sędzia, były prezes PZPN l fot. Radio Wnet

Więcej wszystkiego

Tegoroczny mundial będzie rekordowy z wielu względów. Obfituje w rekordową liczbę gospodarzy – pierwszy raz będziemy mieli trzy kraje goszczące przybyszów z całego świata, w postaci USA, Kanady i Meksyku. Przede wszystkim natomiast będziemy mieli 48 nacji, które będą się mierzyć na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu dni. Ta decyzja nieustannie jest szeroko komentowana przez ekspertów, dziennikarzy i kibiców z całego świata. Michał Listkiewicz zgadza się z tezą, że tych ekip jest zbyt wiele:

Nikt nie wytrzyma takiej dawki meczów, nawet najwięksi fanatycy, tak jak nasi słuchacze czy my obaj. Nie sądzę, żebym zrywał się o trzeciej nad ranem, żeby obejrzeć mecz drużyn bardzo egzotycznych. […] Tu chodzi o to, że tych drużyn jest za dużo, będzie pewien przesyt. Tego się nie da uniknąć.

– podkreśla były sędzia piłkarski. Zaznacza także korzyści dla międzynarodowej organizacji FIFA, która poprzez tę decyzję ma zwiększyć swoje przychody.

Zmiany w przepisach

Grzegorz Milko pyta o nowe reguły, które mają wejść w życie właśnie podczas nadchodzącego turnieju. Obejmują przerwy dla zawodników w trakcie spotkania, by móc uzupełnić płyny. Były prezes PZPN sceptycznie podchodzi to tego zastosowania. Zakłada, że przerwy na wodę są jedynie przykrywką dla przerw na reklamy:

Boję się jeszcze, żeby to dalej nie poszło, że na przykład sędzia dostanie cichą instrukcję, żeby rzut rożny długo celebrować. To znaczy tam źle ustawiona piłka, tu ktoś się nie odsunął […] I co wtedy? Reklama pójdzie. Wiadomo, o to chodzi.

Podróż w przeszłość

W czasie wielkich imprez międzynarodowych, takich jak właśnie piłkarskie mistrzostwa świata, często wraca się do wielkich momentów, opowiada anegdoty i wspomina nieprawdopodobne historie. Gość „Studia Mundial” pozwala sobie na powrót myślami do 1986 roku, przesławnej „ręki Boga” i relacji, jaką miał z Diego Maradoną:

Ja Maradonie sędziowałem i to kilkakrotnie. Potem z nim mieliśmy bardzo fajne relacje i ja się zawsze wzruszam, jak widzę Maradonę. Poza tą „Ręką Boga” oczywiście, ale jego slalom między Anglikami to jest chyba najpiękniejszy obrazek w historii futbolu.

„Sędziowski ojciec”

Redaktor Radia Wnet pod koniec pyta Listkiewicza czy ten wybiera się na mistrzostwa:

Nie, nie lecę. Chyba, żeby nasi ludzie sędziowali finał, no to wtedy już się wybiorę. Jako ojciec, żeby przypilnować. (śmiech)

– odpowiedział.

Zapraszamy do odsłuchania całej rozmowy.

Przeczytaj więcej

Afera mundialowa. Somalijski sędzia piłkarski bez zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych
Afera mundialowa. Somalijski sędzia piłkarski bez zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych
Kopciuszek nie tańczył na balu, ale zachwycił świat. Chwalińska pisze historię
Kopciuszek nie tańczył na balu, ale zachwycił świat. Chwalińska pisze historię
Wielki finał i wielki awans. Chwalińska wicemistrzynią French Open
Wielki finał i wielki awans. Chwalińska wicemistrzynią French Open