Więcej wszystkiego
Tegoroczny mundial będzie rekordowy z wielu względów. Obfituje w rekordową liczbę gospodarzy – pierwszy raz będziemy mieli trzy kraje goszczące przybyszów z całego świata, w postaci USA, Kanady i Meksyku. Przede wszystkim natomiast będziemy mieli 48 nacji, które będą się mierzyć na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu dni. Ta decyzja nieustannie jest szeroko komentowana przez ekspertów, dziennikarzy i kibiców z całego świata. Michał Listkiewicz zgadza się z tezą, że tych ekip jest zbyt wiele:
Nikt nie wytrzyma takiej dawki meczów, nawet najwięksi fanatycy, tak jak nasi słuchacze czy my obaj. Nie sądzę, żebym zrywał się o trzeciej nad ranem, żeby obejrzeć mecz drużyn bardzo egzotycznych. […] Tu chodzi o to, że tych drużyn jest za dużo, będzie pewien przesyt. Tego się nie da uniknąć.
– podkreśla były sędzia piłkarski. Zaznacza także korzyści dla międzynarodowej organizacji FIFA, która poprzez tę decyzję ma zwiększyć swoje przychody.
Zmiany w przepisach
Grzegorz Milko pyta o nowe reguły, które mają wejść w życie właśnie podczas nadchodzącego turnieju. Obejmują przerwy dla zawodników w trakcie spotkania, by móc uzupełnić płyny. Były prezes PZPN sceptycznie podchodzi to tego zastosowania. Zakłada, że przerwy na wodę są jedynie przykrywką dla przerw na reklamy:




