Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Józef Orzeł o relacjach z Ukrainą: „To jest początek brutalnej rywalizacji z Polską”

– Ukraińcy doszli do wniosku, że można nas olać, mówiąc bezpośrednio i krótko – ostrzega w rozmowie z Radiem Wnet dr Józef Orzeł. Ekspert ds. międzynarodowych w mocnych słowach ocenia najnowsze decyzje ukraińskich władz i bierność polskich elit. Czy relacje polsko-ukraińskie weszły właśnie w najbardziej krytyczną fazę od wybuchu wojny?
Józef Orzeł o relacjach z Ukrainą: „To jest początek brutalnej rywalizacji z Polską”

Wołodymyr Zełenski, fot. flickr.com/President Of Ukraine

Kijów stawia na konfrontację

Dotychczasowy model współpracy między Polską a Ukrainą gwałtownie się wyczerpuje. Na naszych oczach rodzi się nowa, znacznie bardziej brutalna rzeczywistość geopolityczna. Gość Poranka Wnet, dr Józef Orzeł, nie pozostawia złudzeń co do rzeczywistych intencji ukraińskich elit politycznych.

– Ukraina nade wszystko, interesy innych państw się mało liczą – ocenił dr Józef Orzeł. Ekspert wskazuje, że Kijów, choć zniszczony wojną, wyjdzie z konfliktu z najsilniejszą i najbardziej doświadczoną armią w Europie. To buduje w tamtejszych elitach przekonanie o własnej mocarstwowości.

W tle tli się bezwzględna walka o pozycję polityczno-gospodarczą na Starym Kontynencie. Zdaniem geopolityka, Wołodymyr Zełenski dąży do tego, aby to Ukraina, a nie Polska, była bezpośrednim pasem transmisyjnym między Niemcami a Wschodem. Warszawa w tym układzie zaczyna po prostu przeszkadzać.

– To jest początek rywalizacji z Polską – zaznaczył geopolityk.

Ostentacyjne gesty prezydenta Zełenskiego

Kijów coraz śmielej testuje granice polskiej cierpliwości, wysyłając jednoznaczne sygnały dyplomatyczne. Jednym z nich było niedawne nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej tytułu bohaterów UPA. Kolejnym, niezwykle symbolicznym policzkiem, była podróż prezydenta Ukrainy, który celowo ominął polskie lotnisko w Jasionce.

Wołodymyr Zełenski wybrał trasę przez Mołdawię, co w kuluarach odebrano jako jasny sygnał lekceważenia dotychczasowego partnera. Z kolei wizyta szefa jego gabinetu, a zarazem byłego szefa wywiadu wojskowego w Warszawie, miała charakter czysto sondażowy.

– Przyjechał sprawdzić nas po prostu i wygląda na to, że sprawdził – dodał gość Poranka Wnet. Według niego ukraińskie władze uznały, że z Polską można postępować w sposób całkowicie bezkompromisowy, ponieważ polskie elity nie potrafią postawić twardych warunków.

Znamienna jest również propozycja dotycząca powojennej odbudowy kraju. Ukraińcy zaoferowali polskim firmom udział w rekonstrukcji terenów najbardziej zniszczonych i wciąż okupowanych.

– Ostatnia oficjalna propozycja Ukrainy, jaką część odbudowy ma wziąć Polska, to było, żebyśmy odbudowali Donieck – przypomniał dr Józef Orzeł. Ekspert ocenia ten krok jako mało wyrafinowany żart ze strony Kijowa.

Polska dyplomacja bez odpowiedzi

Największym problemem w obecnej sytuacji pozostaje bierność Warszawy, która nie potrafi wypracować adekwatnej reakcji na asertywną postawę sąsiada. Relacje polsko-ukraińskie wymagają dziś natychmiastowego przedefiniowania, tymczasem polscy politycy wolą unikać trudnych tematów.

– Ukraińcy doszli do wniosku, że można nas olać, mówiąc bezpośrednio i krótko – stwierdził bez ogródek dr Józef Orzeł. Kijów ma pełną świadomość, że Warszawa nie zdecyduje się na drastyczne kroki, takie jak zablokowanie korytarza logistycznego dla zachodniej pomocy wojskowej.

Sytuację pogarsza fakt, że kraje Europy Zachodniej, z Niemcami na czele, chętnie porozumiewają się z Ukrainą ponad naszymi głowami. Silna pozycja Polski nie leży w interesie Berlina czy Brukseli, co dodatkowo osłabia naszą pozycję negocjacyjną.

Konieczność twardej reakcji Warszawy

Zdaniem eksperta, Polska musi natychmiast porzucić dotychczasową, uległą postawę i zacząć działać jak suwerenne, silne państwo. Gest symboliczny, taki jak odebranie ukraińskich orderów, to zdecydowanie za mało w obliczu tak poważnego kryzysu dyplomatycznego.

– Normalne państwo powinno wybrać całą gamę środków – wskazał dr Józef Orzeł. Geopolityk postuluje podjęcie realnych działań ograniczających niekontrolowany przesył pomocy dla Ukrainy, bez uciekania się do pozorowanych ruchów w rodzaju nagłych remontów infrastruktury lotniskowej.

Kluczem do zabezpieczenia polskich interesów ma być budowa silnego bloku gospodarczo-militarnego w ramach wschodniej flanki NATO, znanego jako Międzymorze. Jeśli Polska nie przejmie w tej kwestii inicjatywy i nie powoła dedykowanego Centrum Międzymorza w Warszawie, rolę lidera regionu błyskawicznie i bezpowrotnie przejmie Ukraina.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

„Mają dane tysięcy Polaków”. Alarm w sprawie zagranicznych kasyn
„Mają dane tysięcy Polaków”. Alarm w sprawie zagranicznych kasyn
Świetlik i Wolski kpią z minister kultury. „Chcą, żeby było jak za komuny”
Świetlik i Wolski kpią z minister kultury. „Chcą, żeby było jak za komuny”
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskazuje luki w nowej ustawie
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskazuje luki w nowej ustawie