Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Wiemy, co orzekł Zbigniew Kapiński w 2021 r. w sprawie Romana Giertycha

Radio Wnet zapoznało się z treścią postanowienia wydanego 29 listopada 2021 roku przez sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie Zbigniewa Kapińskiego w sprawie Romana Giertycha. Jest ono bardzo niekorzystne dla Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, która podczas przeszukań zabezpieczyła rzeczy należące do adwokata i Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która przejęła sprawę i kierowała zażalenie na decyzję sądu I instancji o wydaniu rzeczy Giertychowi.
Wiemy, co orzekł Zbigniew Kapiński w 2021 r. w sprawie Romana Giertycha

Zygmunt Kapiński/ fot. Jakub Węgrzyn

Przyszły prezes SN orzekał w sprawie Giertycha

O tym, że obecny Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński kontrolował czynności prokuratury w toku śledztwa dotyczącego wyprowadzenia środków ze spółki Polnord informował na portalu X Roman Giertych, do niedawna podejrzany w tym postępowaniu.

– Ciekawa nominacja. Pan sędzia Kapiński to jeden z tych sędziów, którzy nie zgodzili się na bezprawie wobec mnie w sprawie Polnordu i pogonił prokuratora Ziarkiewicza nakazując oddać wszystkie dokumenty zabezpieczone w moim domu, mój komputer i telefon, na którym później znalazłem Pegasusa. Do dzisiaj jestem sędziemu Kapińskiemu za to wdzięczny. Ciekawe czy teraz nadal PiS będzie opowiadał, że sprawy Polnordu nie pozwolili prowadzić prokuraturze sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia – skomentował wybór Zbigniewa Kapińskiego na Pierwszego Prezesa SN.

Słowa Romana Giertycha wzbudziły duży ferment na prawicy, która kolejne koleje tej sprawy, zarówno w sądach, jak i w prokuraturze – w szczególności jej umorzenie przeciwko adwokatowi – uznaje za skandaliczne. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, co orzekł Zbigniew Kapiński. Wystąpiliśmy w tym celu do Sądu Apelacyjnego w Warszawie o udostępnienie postanowienia i uzyskaliśmy je.

Orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie

Z punktu widzenia formalnego sprawa rozpoznawana przez Zbigniewa Kapińskiego dotyczyła zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 19 maja 2021 r. w przedmiocie odmowy wyrażenia zgody na zatrzymanie i wykorzystanie dla celów postępowania przygotowawczego zabezpieczonych rzeczy oraz danych zawartych na nośnikach, należących do Romana Giertycha.

W postanowieniu sąd okręgowy nie uwzględnił wniosków prokuratora, w których domagano się wyrażenia zgody na zatrzymanie i wykorzystanie dla celów postępowania przygotowawczego wspomnianych powyżej rzeczy adwokata. Postanowienie sądu dotyczyło zarówno przedmiotów zabezpieczonych w mieszkaniu Giertycha i jego kancelarii adwokackiej, jak i znalezionych bezpośrednio przy nim. Sąd okręgowy uznał, że materiały te zawierają tajemnicę obrończą.

[NEWS WNET] Śledztwo Polnordu umorzone, ale Giertych nadal dostaje baty od prokuratury
[NEWS WNET] Śledztwo Polnordu umorzone, ale Giertych nadal dostaje baty od prokuratury

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie nie uwzględnił zażalenia pełnomocnika Romana Giertycha na postanowi…

Zażalenie prokuratury

W zażaleniu prokuratura zarzuciła, że Sąd Okręgowy w Warszawie:

  • błędnie przyjął, że w sprawie złożono w sposób prawidłowy oświadczenia, iż zabezpieczone przedmioty w domu Giertycha i przy nim związane są z wykonywaniem przez niego funkcji obrońcy
  • nie zapoznał się z zawartością zawartą w zabezpieczonych rzeczach, pomimo, że wątpliwości budziło oświadczenie złożone przez osobę, która nie była obrońcą (chodziło zapewne o czynności w mieszkaniu Giertycha)
  • błędnie przyjął, że swoje oświadczenie o tajemnicy obrończej Roman Giertych mógł złożyć w dowolnej chwili, a nie tylko w trakcie czynności przeszukania
  • błędnie przyjął, że nie budzi wątpliwości oświadczenie (innego niż Giertych) adwokata, który stwierdził, że tajemnicę obrończą Giertycha zawierały zabezpieczone dokumenty, pamięci przenośne, komputer, telefon komórkowy i tablet
  • błędnie przyjął, że Giertych skutecznie złożył oświadczenie o tajemnicy obrończej w kontekście przeszukania jego domu

Oświadczenie Giertycha skuteczne

Rozpoznając zażalenie prokuratury Zbigniew Kapiński podzielił rzeczy należące do Romana Giertycha na trzy grupy. Były to obiekty znalezione w jego mieszkaniu, przy nim samym oraz w jego kancelarii adwokackiej.

W kontekście rzeczy z mieszkania i tych znalezionych przy Giertychu Kapiński zgodził się z sądem I instancji, że wobec nich złożono skuteczne oświadczenie, że zawierają one tajemnicę obrończą. To zaś, według sędziego, powinno skutkować odstąpieniem od badania ich zawartości, niezależnie od ewentualnych wątpliwości wobec oświadczeń osób, które nie były obrońcami.

Przede wszystkim sąd odwoławczy wskazuje, a czego skarżący nie kwestionuje, o czym stanowią ugruntowane orzecznictwo i doktryna, że jeżeli oświadczenie, o którym mowa w art. 225 § 3 k.p.k., składane jest przez obrońcę, to jest ono zawsze wiarygodne. Oświadczenia obrońcy nie wolno podawać w wątpliwość. Zatem w każdym wypadku złożenia przez obrońcę rzeczonego oświadczenia organ dokonujący przeszukania, bez zapoznania się z treścią dokumentu, pozostawia go obrońcy. Dopiero gdy oświadczenie osoby, która nie jest obrońcą, budzi wątpliwość, organ dokonujący przeszukania przekazuje niezwłocznie dokumenty sądowi w opieczętowanym opakowaniu

– napisał Kapiński.

Dlaczego wątpliwości prokuratury budziła kwestia złożenia oświadczenia o tajemnicy obrończej przez Giertycha? Bo zrobił to on po przeprowadzeniu czynności. Było to więc oświadczenie następcze, zdaniem prokuratury niedopuszczalne. Zupełnie innego zdania był sędzia Zbigniew Kapiński.

– Całkowicie dowolna i chybiona, niepoparta orzecznictwem czy stanowiskiem doktryny, jawi się wykładnia przepisu art. 225 § 3 k.p.k. dokonana przez prokuratora, jakoby uprawnienie adwokata do złożenia oświadczenia, o którym wyżej mowa, miało charakter jednorazowy i konsumowało się po przeprowadzeniu przeszukania, o czym świadczy chociażby literalne brzmienie tej regulacji. Z art. 225 § 3 k.p.k. wynika jednoznacznie, że oświadczenie obrońcy może dotyczyć rzeczy już wydanych, stąd uprawniony wniosek, że nie musi on składać oświadczenia przed dokonaniem tej czynności. Jeżeli wolą ustawodawcy byłoby ograniczenie ww. uprawnienia w czasie, to odpowiednia regulacja znalazłaby się Kodeksie postępowania karnego, na ten jednak moment ograniczenie takie nie zostało wprowadzone – skrytykował prokuraturę sędzia.

Wątek omdlenia adwokata

W krytycznym tonie dla prokuratury sędzia odniósł się także do okoliczności utraty przytomności przez Romana Giertycha. Przytoczył, że prokurator sam oświadczył do protokołu następującą frazę: „w związku z zaistniałą sytuacją braku możliwości odebrania oświadczenia w zakresie tajemnicy adwokackiej lub obrończej zabezpieczonych rzeczy…”. Według Zbigniewa Kapińskiego świadczyło to o tym, że prokurator nadzorujący przeszukanie nie wykluczał, że gdyby do zemdlenia nie doszło, Giertych mógłby oświadczenie o tajemnicy obrończej złożyć.

– Co całkowicie przeczy argumentacji podniesionej w zażaleniu, że R. G. świadomie takiego oświadczenia nie złożył, choć jako profesjonalny podmiot o takim uprawnieniu miał wiedzę i ku temu sposobność – wytknął Kapiński prokuratorowi brak spójności w stanowisku.

Obrońca Ewy Wrzosek negatywnym bohaterem… programu „Uwaga!” TVN
Obrońca Ewy Wrzosek negatywnym bohaterem… programu „Uwaga!” TVN

"Uwaga!" TVN opublikowała materiał o Radosławie K., który podaje się za adwokata i prowadzi działałaność, która stała si…

Art. 225 par. 3 kodeksu postępowania karnego

Jak to możliwe, że między organami zaistniał tak fundamentalny spór o interpretację art. 225 par. 3 kodeksu postępowania karnego? Przepis ten nie zawiera skomplikowanych sformułowań i każdy kompetentny użytkownik języka polskiego może pokusić się o własną ocenę w tym zakresie:

Jeżeli obrońca lub inna osoba, od której żąda się wydania rzeczy lub u której dokonuje się przeszukania, oświadczy, że wydane lub znalezione w toku przeszukania pisma lub inne dokumenty obejmują okoliczności związane z wykonywaniem funkcji obrońcy, organ dokonujący czynności pozostawia te dokumenty wymienionej osobie bez zapoznawania się z ich treścią lub wyglądem. Jeżeli jednak oświadczenie osoby nie będącej obrońcą budzi wątpliwości, organ dokonujący czynności przekazuje te dokumenty z zachowaniem rygorów określonych w § 1 sądowi, który po zapoznaniu się z dokumentami zwraca je w całości lub w części, z zachowaniem rygorów określonych w § 1, osobie, od której je zabrano, albo wydaje postanowienie o ich zatrzymaniu dla celów postępowania.

Prokuratura pokpiła zażalenie?

Sędzia podzielił również argumentację Sądu Okręgowego w Warszawie w zakresie rzeczy zabezpieczonych w kancelarii adwokackiej Giertycha. Tu zarzucił jednak prokuraturze, że źle skonstruowała swoje zażalenie, które zdaniem Zbigniewa Kapińskiego… w ogóle nie odnosiło się do tego wątku.

– Wskazać należy, że wniesiony przez prokuratora środek zaskarżenia sformułowany został w sposób formalnie wadliwy. Pomimo wskazania przez prokuratora, iż zaskarża postanowienie w całości na niekorzyść podejrzanego R. G., sformułowane zarzuty dotyczą jedynie rzeczy zabezpieczonych w toku przeszukania domu podejrzanego w J. oraz przeszukania jego osoby, odzieży i podręcznych przedmiotów – stwierdził Kapiński.

Sędzia przypomniał, że kodeks postępowania karnego nakłada na sąd odwoławczy obowiązek rozpoznawania sprawy w granicach zaskarżenia i podnoszonych zarzutów. W szerszym zakresie sąd może badać sprawę tylko w konkretnych, wymienionych w kodeksie przypadkach, które w tej sprawie nie wystąpiły.

Niezależnie od tych uwag sędzia przytoczył postanowienie Sądu Rejonowego dla Poznania Starego Miasta w Poznaniu z dnia 18 grudnia 2020 r., w którym stwierdzono, że czynności przeszukania i zatrzymania znajdujących się tam rzeczy były niezgodne z prawem, w związku z czym nakazano ich zwrot.

Postanowienie to jako prawomocne i funkcjonujące w obrocie prawnym, jest wiążące dla wszelkich podmiotów prawa, w tym także dla prokuratury. Zasadnie zatem również, powołując powyższe okoliczności, wywiódł sąd okręgowy, że wniosek prokuratora dotyczący tychże przedmiotów był
bezprzedmiotowy, skoro brak było rzeczy stanowiących przedmiot orzeczenia, co uniemożliwiło procedowanie w trybie art. 225 § 3 k.p.k.

– ocenił Zbigniew Kapiński.

Sąd uchyla zadośćuczynienie dla opozycjonisty
Sąd Apelacyjny w Warszawie/ fot. Jakub Pilarek

Orzeczenie zgodne z duchem tajemnicy obrończej

W postanowieniu Zbigniewa Kapińskiego wątek rzeczy z kancelarii adwokackiej siłą rzeczy koncentruje się na błędzie formalnym prokuratury. Jest on na tyle lakoniczny, jeżeli chodzi o istotę sprawy, że bez znajomości pozostałych akt trudno jednoznacznie ocenić zasadność decyzji, acz oczywiście na zdrowy chłopski rozum to, że w kancelarii adwokackiej znajdować się mogą rzeczy objęte tajemnicą obrończą jest jak najbardziej wiarygodny.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku okoliczności związanych z samym Giertychem i jego domem.

Rozmawialiśmy o tym z dziewięcioma przedstawicielami zawodów prawniczych, którzy spotykają się na salach sądowych w sprawach karnych. Osiem z tych osób jednoznacznie uznało, że sędzia Zbigniew Kapiński zajął słuszne stanowisko. Podkreślali – w tym prokuratorzy – że tylko interpretacja, zgodnie z którą adwokat nie ma ograniczonego terminu na złożenie oświadczenia o tajemnicy obrończej pozwala zachować jej istotę. Zwracali uwagę, że nie musi tu wcale chodzić tylko o tak spektakularne okoliczności, jak utrata przytomności. Osoba poddawana czynności zatrzymania (a ona przecież była również prowadzona wobec Giertycha) może najzwyczajnie w świecie „stracić głowę” lub też zajmować się chronieniem innych swoich dóbr – np. dzieci itp. Przypomnienie sobie przez nią o tajemnicy obrończej np. kilka godzin po czynnościach prokuratury nie może przekreślać ochrony tej wartości.

Tylko jeden prawnik uznał, że brzmienie art. 225 par. 3 kpk zdaje się raczej sugerować, że ustawodawcy chodziło o moment przeprowadzania czynności. Jednak nawet ten prawnik uznał, że odmienna interpretacja jest możliwa i nie można jej uznać za skandaliczną.

Orzeczenie Zbigniewa Kapińskiego w żadnym zakresie nie odnosiło się do prawdopodobieństwa popełnienia przez Romana Giertycha czynów, które zarzucała mu prokuratura.

Adwokaci bezkarni?

Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy tajemnica obrończa jest w Polsce chroniona w sposób racjonalny. Jeżeli, jak pisze Zbigniew Kapiński, „w każdym wypadku złożenia przez obrońcę rzeczonego oświadczenia organ dokonujący przeszukania, bez zapoznania się z treścią dokumentu, pozostawia go obrońcy”, to oznacza to w praktyce immunitet na popełnianie przestępstw dla adwokata. W każdym razie w sytuacjach, w których jedyny ich dowód znajduje się na nośniku, który prokuratura chce zabezpieczyć.

Być może lepszym rozwiązaniem byłoby, by za każdym razem po oświadczeniu o tajemnicy obrończej zabezpieczone rzeczy były przekazywane sądowi do oceny. Jest tu sprzeczność między chronionymi wartościami – właśnie tajemnicą obrończą i oczekiwaniem społeczeństwa, że przestępcy będą skutecznie ścigani. Ale to nie był problem Zbigniewa Kapińskiego, który jako sędzia jedyne, co mógł robić, to stosować obowiązujące prawo.

Roman Giertych
Roman Giertych, fot. wikimedia.org/Sejm RP

Przeczytaj więcej

Niemiecka gra o wpływy w Polsce. Ekspert: „Oni robią to mądrze, my się osłabiamy”
Niemiecka gra o wpływy w Polsce. Ekspert: „Oni robią to mądrze, my się osłabiamy”
Zagraniczni studenci ratunkiem dla uczelni? Gursztyn mówi o „biznesie migracyjnym”
Zagraniczni studenci ratunkiem dla uczelni? Gursztyn mówi o „biznesie migracyjnym”
Ekspert ostrzega ws. SAFE: „Kupujemy sprzęt na wojnę, która będzie wyglądać zupełnie inaczej”
Ekspert ostrzega ws. SAFE: „Kupujemy sprzęt na wojnę, która będzie wyglądać zupełnie inaczej”