Przyczyną tej stagnacji jest skrajnie konserwatywne podejście do zarządzania pieniędzmi: Niemcy unikają ryzyka giełdowego, preferując tradycyjne konta bankowe oraz, przede wszystkim, inwestycje w nieruchomości. Ten model „zabetonowania” kapitału staje się jednak coraz mniej efektywny w obliczu niekorzystnych zmian demograficznych i zastoju gospodarczego.
Kryzys demograficzny bezpośrednio uderza w fundament niemieckiego bogactwa, jakim jest rynek nieruchomości. Spadek liczby ludności i brak napływu nowego, dynamicznego kapitału sprawiają, że inwestycje w „beton” przestają przynosić oczekiwane zyski.
Choć migracja czasowo stymulowała popyt na mieszkania, nie była ona w stanie zrównoważyć wewnętrznego regresu. Niemiecki pieniądz pozostaje uwięziony w nieruchomościach, podczas gdy nowe grupy społeczne – zarówno młodzi Niemcy, jak i imigranci – nie mają wystarczającej siły nabywczej, by pobudzić rynek.

W strukturach polskiej dyplomacji w Niemczech doszło do istotnej zmiany organizacyjnej, której owocem jest powstanie Pol…
W efekcie niemieckie społeczeństwo majątkowo się cofa, nie potrafiąc zaadaptować się do nowoczesnych mechanizmów pomnażania kapitału, które z takim sukcesem wykorzystują obywatele USA.



