Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Będą ogromne pieniądze z SAFE, ale nie ma strategicznego planu. „Pieniądze rozrzucane po koszyczkach”

Gen. Jarosław Gromadziński ostrzega w Radiu Wnet, że środki z programu SAFE mogą zostać rozproszone bez zbudowania jednej kluczowej zdolności obronnej. W jego ocenie Polska powinna skoncentrować się przede wszystkim na wielowarstwowej obronie przeciwlotniczej i zdolności do głębokich uderzeń.
Będą ogromne pieniądze z SAFE, ale nie ma strategicznego planu. „Pieniądze rozrzucane po koszyczkach”

Polski F-16, fot. wikipedia.org/Alan Wilson

Szekspir pod gwiazdami

SAFE bez jasnego priorytetu

Gen. Jarosław Gromadziński ocenia, że największym problemem przy wydatkowaniu środków z programu SAFE nie jest sama skala pieniędzy, lecz brak odpowiedzi na pytanie, jaką konkretną zdolność obronną Polska chce zbudować. Według wojskowego obecny plan wygląda raczej na podział środków między wiele obszarów niż strategiczne skupienie na najpilniejszym zagrożeniu.

– Ja mówiłem wcześniej, że plan, który założono do wydania pieniędzy z SAFE, to jest rozrzucenie do każdego koszyczka – mówi gen. Jarosław Gromadziński.

Polska powinna uczyć się od Ukrainy. „Cenne byłyby szkolenia dla Wojska Polskiego od operatorów z frontu”
Polska powinna uczyć się od Ukrainy. „Cenne byłyby szkolenia dla Wojska Polskiego od operatorów z frontu”

Ukraińskie doświadczenia z frontu mogą stać się bezcenne dla polskiej armii i przemysłu obronnego. Roman Nikitow i Rober…

Generał zwraca uwagę, że dla przemysłu i poszczególnych rodzajów sił zbrojnych taki model może być wygodny. Nie oznacza jednak, że automatycznie zwiększa bezpieczeństwo państwa w najważniejszym wymiarze.

– Każdy dostanie coś, ale to jest kroplówka, to jest pożyczka i ją trzeba będzie spłacić. Moje pytanie brzmi: jaki problem, jaką zdolność zbudowaliśmy tym? – podkreśla wojskowy.

Szekspir pod gwiazdami

Obrona powietrzna jako warunek przetrwania

W ocenie gen. Gromadzińskiego Polska powinna jasno wskazać priorytet: wielowarstwową obronę powietrzną. Chodzi o system zdolny do odpierania rakiet, samolotów i dronów, bo właśnie taki model wojny pokazują doświadczenia Ukrainy.

– Najważniejsze dla nas jest obrona przeciwlotnicza. My musimy dać sobie sprawę, że to jest priorytet – mówi gen. Jarosław Gromadziński.

Polska firma buduje drony naziemne. „To już działa na froncie”
Polska firma buduje drony naziemne. „To już działa na froncie”

Bezzałogowe platformy gąsienicowe przewożące amunicję, rannych żołnierzy i drony uderzeniowe są już wykorzystywane na Uk…

Wojskowy wskazuje, że Polska musi być gotowa na masowe uderzenia z powietrza. Nie chodzi o pojedyncze rakiety, lecz o setki lub nawet tysiąc środków napadu powietrznego w ciągu doby.

– My musimy być gotowi do obrony naszego kraju i do przyjęcia w przypadku ataku od 500 do 1000 środków napadu powietrznego, które będą wysłane w naszym kierunku dziennie – zaznacza generał.

Szekspir pod gwiazdami

Patriot to za mało

Gen. Gromadziński podkreśla, że Polska potrzebuje systemu trójwarstwowego: przeciwrakietowego, przeciwlotniczego i przeciwdronowego. Szczególne znaczenie ma najniższa warstwa, bo to drony stały się jednym z głównych narzędzi współczesnej wojny.

– Mówimy o systemie trzywarstwowym: ochrona przeciwrakietowa, przeciwlotnicza i najważniejsza – przeciwdronowa, ten najniższy pułap, który dzisiaj budujemy – wskazuje.

Polska armia stawia na własne systemy łączności. „Musimy mieć pełną kontrolę nad oprogramowaniem”
Polska armia stawia na własne systemy łączności. „Musimy mieć pełną kontrolę nad oprogramowaniem”

Polska armia coraz mocniej stawia na własne systemy łączności i pełną kontrolę nad wojskowym oprogramowaniem. Jak podkre…

Generał pozytywnie ocenia rozwój programu związanego z obroną przeciwdronową, ale zaznacza, że sama obecna skala systemów Patriot nie daje Polsce wystarczającej osłony.

– Nie możemy tego zrobić, posiadając tylko dwie baterie Patriotów. Mówmy wyraźnie: dzisiaj nawet te pieniądze, które są na SAFE wydawane, są rozrzucane wszędzie po koszyczku – ocenia wojskowy.

Szekspir pod gwiazdami

Polska odpowiedź na atak

Według gen. Gromadzińskiego sama obrona nie wystarczy. Polska musi również posiadać środki dalekiego uderzenia, aby potencjalny przeciwnik wiedział, że atak spotka się z odpowiedzią.

– Skoro się obronimy, to musimy odpowiedzieć adekwatnie na atak, czyli musimy mieć środki dalekiego uderzenia – mówi generał.

W tym kontekście przywołuje doświadczenia Ukrainy, która uderzeniami dronowymi potrafi oddziaływać na cele położone setki, a nawet tysiące kilometrów od własnych granic.

– Możemy wysłać tysiąc szachedów, polskich szachedów, w stronę przeciwnika – wskazuje gen. Gromadziński.

Szekspir pod gwiazdami

Modernizacja wszystkiego naraz nie działa

Wojskowy ostrzega przed logiką równoczesnego finansowania wszystkich obszarów. Jego zdaniem państwo, które chce realnie zwiększyć bezpieczeństwo, musi wskazać priorytety i podporządkować im zakupy.

– Jeżeli modernizuje się wszystko naraz, to tego nie da się zrobić. My musimy określić priorytety – mówi gen. Jarosław Gromadziński.

Generał podkreśla, że środki z SAFE mogłyby mieć przełomowe znaczenie, gdyby zostały skoncentrowane na jednej kluczowej warstwie obrony.

– Gdyby cały SAFE był przeznaczony na zbudowanie przynajmniej jednej warstwy w całym systemie, ja bym klaskał i trzymał kciuki, żeby to się udało – zaznacza wojskowy.

Szekspir pod gwiazdami

Dziś jednak, jak mówi, najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

– Każdy producent coś produkuje, każdy szef rodzaju wojsk jest zadowolony, bo coś dostaje. A moje pytanie brzmi: jaką zdolność polskie wojsko uzyskało przez wydanie tak dużych pieniędzy? – podsumowuje gen. Jarosław Gromadziński.

Przeczytaj więcej

Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”