Nowa internetowa zbiórka, która przyciągnęła uwagę milionów Polaków, staje się czymś więcej niż tylko jednorazowym sukcesem. W opinii Michała Karnowskiego to sygnał zmiany, która może uderzyć w dotychczasowy model działań charytatywnych w Polsce – z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy na czele.
Już dziś pojawiają się porównania skali zbiórek, ale też pytania o koszty, styl działania i relację z odbiorcami.
Internet zamiast wielkiej machiny
Najmocniejszym elementem nowej akcji jest jej prostota. Kamera, pokój, transmisja i bezpośredni kontakt z widzami – to wystarczyło, by osiągnąć efekt porównywany z największymi zbiórkami w kraju.
– To jest porównywalna zbiórka z jego, a przecież koszty nie dające się w żaden sposób zrównać. Tu po prostu jakaś tam kamerka, internet, czat, jedziemy – mówi Michał Karnowski.






