Teraz na antenie:
Radio Wnet
Bliski Wschód

Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cieśnina Ormuz mówią coś odwrotnego

W Teheranie pojawiają się głosy o zwycięstwie na polu bitwy, ale równolegle gospodarka Iranu mierzy się z coraz głębszym kryzysem, a blokada Cieśniny Ormuz uderza bezpośrednio w eksport i stabilność państwa. W rozmowie z Radiem Wnet analityk Defence24 Michał Bruszewski zwraca uwagę, że „wygrywanie” tej wojny może być przede wszystkim kwestią narracji, a nie realnych wskaźników siły.
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cieśnina Ormuz mówią coś odwrotnego

Cieśnina Ormuz / Fot. Ugo14, Wikimedia Commons

Iran „wygrywa” wojnę? Narracja kontra gospodarka

W irańskiej przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się przekaz o sukcesie militarnym i politycznym w konflikcie. W rzeczywistości jednak – jak podkreśla analityk Defence24 Michał Bruszewski – obraz sytuacji jest znacznie bardziej złożony, a w wielu obszarach wręcz niekorzystny dla Teheranu.

– „Jeżeli wymiarem zwycięstwa Iranu ma być przetrwanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej u władzy, no to tak – mówi Michał Bruszewski, zaznaczając jednak, że państwo to coś więcej niż tylko jego aparat siłowy.

Jak dodaje, to właśnie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) miał odegrać kluczową rolę w decyzjach dotyczących blokady Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.

Cieśnina Ormuz jako broń i ryzyko dla Iranu

Blokada Cieśniny Ormuz stała się jednym z centralnych elementów obecnego konfliktu. W teorii ma ona zwiększać presję na przeciwników Iranu, w praktyce jednak uderza również w samą irańską gospodarkę.

– Obecnie nakładanie blokady na Cieśninę Ormuz blokuje eksport morski państwa Iran” – podkreśla Bruszewski. – Więc Korpus Strażników Rewolucji wziął własnych obywateli na zakładników tej całej wojny, ale to skończy się katastrofą gospodarczą nie dla Stanów Zjednoczonych, tylko dla Iranu.

Ekspert zwraca uwagę, że jeszcze przed eskalacją sytuacja gospodarcza Iranu była bardzo trudna – z wysoką inflacją i gwałtownym wzrostem cen żywności.

Kruche zawieszenie broni, droższa energia w Europie
Kruche zawieszenie broni, droższa energia w Europie

Rozejm na Bliskim Wschodzie może okazać się tylko taktyczną przerwą – ocenia Szczepan Ruman. Jego zdaniem konflikt wokół…

„Wygrana” czy narracja polityczna?

W rozmowie pojawia się również wypowiedź przedstawiciela irańskich władz, który sugeruje, że Iran odnosi sukcesy mimo przewagi militarnej USA. Bruszewski odnosi się do tego ostrożnie, wskazując na różnicę między narracją polityczną a realnymi wskaźnikami.

Nie jesteśmy silniejsi od Ameryki pod względem siły militarnej. Oczywiste jest, że Amerykanie mają więcej pieniędzy, więcej sprzętu i więcej infrastruktury niż my – mówił Mohamed Bagher Halibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu.

Jednocześnie podkreślał, że „zwycięstwo na polu bitwy” nie zawsze wynika z przewagi materialnej.

Gospodarka Iranu pod presją

Bruszewski zwraca uwagę, że prawdziwym testem siły państwa nie są deklaracje polityczne, lecz kondycja gospodarki. A ta – jak podkreśla – znajduje się pod ogromną presją.

– „Państwo to nie tylko Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej” – zaznacza ekspert. – „W końcu ta wojna się zakończy i wtedy gospodarkę Iranu czeka krach”.

W jego ocenie blokada Ormuzu oznacza nie tylko presję na przeciwników, ale przede wszystkim ograniczenie własnych możliwości eksportowych Iranu, co w dłuższej perspektywie może pogłębić kryzys.

„Zwycięstwo”, które zależy od definicji

W ocenie eksperta obecna sytuacja nie daje prostych odpowiedzi na pytanie o to, kto wygrywa konflikt. Z jednej strony Iran utrzymuje kontrolę polityczną i militarną nad częścią struktur państwa, z drugiej – gospodarka coraz wyraźniej odczuwa skutki długotrwałej wojny i izolacji.

Właśnie dlatego – jak wynika z rozmowy – pytanie o zwycięzcę może być mniej ważne niż pytanie o koszt, jaki obie strony ponoszą w tym konflikcie.

Przeczytaj więcej

Jerozolima bez tradycyjnych obchodów Wielkiego Tygodnia – Franciszkanin o wojennej rzeczywistości w Ziemi Świętej
Jerozolima bez tradycyjnych obchodów Wielkiego Tygodnia – Franciszkanin o wojennej rzeczywistości w Ziemi Świętej
Liban na granicy katastrofy. Kazimierz Gajowy: Było źle, jest gorzej i spodziewamy się, że może być jeszcze tragiczniej
Liban na granicy katastrofy. Kazimierz Gajowy: Było źle, jest gorzej i spodziewamy się, że może być jeszcze tragiczniej
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. 20 proc. ropy świata w grze
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. 20 proc. ropy świata w grze