Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Zniszczymy własną branżę i jeszcze zapłacimy odszkodowania” – Bosak o zakazie futerek

Zakaz hodowli futerkowej to niekonstytucyjna aberracja i uleganie szantażowi UE – mówi w Radiu Wnet Krzysztof Bosak, ostrzegając, że na futerkach się nie skończy.
„Zniszczymy własną branżę i jeszcze zapłacimy odszkodowania” – Bosak o zakazie futerek

Krzysztof Bosak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Posłuchaj całej rozmowy:

Zakaz hodowli zwierząt na futra, podpisany przez prezydenta Karola Nawrockiego, to – zdaniem Krzysztofa Bosaka – „głęboka aberracja” i przykład niszczenia dochodowej gałęzi gospodarki pod presją unijną i lobbingu organizacji antyhodowlanych. Wicemarszałek Sejmu ostrzega, że na futerkach się nie skończy – następne będą drób, bydło i trzoda.

„Państwo zniszczy branżę, a jeszcze zapłaci hodowcom”

Bosak przypomina, że Konfederacja głosowała przeciw ustawie i apelowała do prezydenta o weto. W jego ocenie sam zakaz jest sprzeczny z Konstytucją.

Ustawodawca nie ma prawa ograniczać swobody działalności gospodarczej tylko dlatego, że jakaś działalność większości się nie podoba. Tu nie ma żadnego dobra publicznego ani poważnych argumentów

– mówi.

Zwraca uwagę, że jedyny realny argument zwolenników ustawy to „poparcie dwóch trzecich społeczeństwa”, na które powoływali się zarówno prezydent, jak i Mariusz Błaszczak.

Społeczeństwo w większości nie wie, jak to wygląda. Obawiam się, że wśród posłów jestem jednym z niewielu, którzy pojechali na fermy i zobaczyli, jak ten biznes działa

– podkreśla.

Wicemarszałek opisuje sytuację jako „głęboki absurd”:

Jako państwo zniszczymy dochodową, eksportową branżę, z pieniędzy podatników wypłacimy odszkodowania nieraz bardzo majętnym właścicielom, ci spłacą kredyty i przeniosą produkcję za granicę – do Ukrainy, Rosji czy Danii. To nie ma nic wspólnego ani z etyką, ani z racjonalnością.

https://wnet.fm/2025/12/03/bankructwo-nfz-i-upadek-bogdanki-czarnek-ostrzega-przed-zapascia-panstwa/

NGO-sy bogatsze niż partie. „To nie jest koniec, tylko początek”

Bosak ostrzega, że podpis prezydenta nie kończy sporu, ale wzmacnia organizacje, które dążą do likwidacji hodowli jako takiej.

Łączny budżet organizacji antyhodowlanych w Polsce jest dziś większy niż łączny roczny budżet wszystkich partii politycznych. W dużej mierze są finansowane z zagranicy, zwłaszcza z USA

– mówi.

Według niego za „sukces” w postaci zakazu futerek te organizacje dostaną kolejne miliony, które skierują przeciw innym gałęziom rolnictwa:

Następni będą hodowcy drobiu, bydła i trzody. W drobiu jesteśmy numerem jeden w Europie, trzodę już poważnie przetrzebił ASF. Zamiast to odbudowywać, przyklaskujemy ludziom, którzy chcą hodowlę po prostu zniszczyć.

Bosak podkreśla, że dobra, odporna gospodarka składa się z wielu średnich i małych branż:

To może być „mała” branża w skali PKB, ale to właśnie sieć takich specjalizacji tworzy gospodarkę odporną na kryzysy. Likwidowanie ich po kolei osłabia państwo.

https://wnet.fm/2025/12/03/trzeba-byc-naprawde-podlym-gramatyka-broni-tuska-i-atakuje-prawice-za-narracje-o-reparacjach/

„Hodowcy zostali zaszantażowani prawem unijnym”

Druga warstwa sprawy – przekonuje – to szantaż ze strony rządu i Brukseli. Bosak relacjonuje, że hodowcy futerkowi mieli dostać wybór: albo 8-letni okres przejściowy i odszkodowania, albo zakaz w 2 lata, bez odszkodowań, na bazie przepisów UE.

W czerwcu Unia wpisała norkę amerykańską na listę gatunków inwazyjnych. To otwiera drogę do arbitralnych zakazów hodowli. Polska mogła się z tego wybronić wnioskując o derogację – odsunięcie działania rozporządzenia w czasie.

Rząd Tuska, w przeciwieństwie do innych państw UE, o derogację nie wystąpił. Zamiast walczyć o polską branżę, wykorzystano unijne prawo jako kij do jej wykończenia

– ocenia Bosak.

Jego zdaniem podpis prezydenta to uległość wobec takiego szantażu:

To kontynuacja wcześniejszego ulegania polityce klimatycznej: „i tak nam to narzucą, to zróbmy po swojemu”. Naszym obowiązkiem nie jest minimalizować koszty niszczenia gospodarki, tylko bronić każdej dziedziny, która przynosi dochód.

Bosak podkreśla, że ustawa ma 8-letni okres przejściowy, a „następny rząd może ją po prostu odwrócić”.

https://wnet.fm/2025/12/03/porozumienie-obronne-z-niemcami-fedorska-dowiadujemy-sie-z-x-nie-od-rzadu/

Braun na celowniku rządu. „To igrzyska zamiast chleba”

Wicemarszałek komentuje również słowa ministra Marcina Kierwińskiego o „granicy delegalizacji” partii Grzegorza Brauna:

Te sondaże, które dają jego partii szansę wejścia do Sejmu, będą wykorzystywane przez rząd do otwierania nowej osi polaryzacji. Oni żyją z kolejnych „wojen”: z prezydentem, z PiS-em, z Konfederacją, teraz z Braunem

– mówi.

Przewiduje, że wniosek o delegalizację może się pojawić, ale skończy się wieloletnim sporem sądowym bez skutku:

Warunki delegalizacji partii są tak wąskie, że sądy od 20 lat nie są w stanie zdelegalizować nawet Komunistycznej Partii Polski, tym bardziej polskiej partii, która nie głosi ideologii totalitarnej.

W jego ocenie celem takich ruchów nie jest prawo, tylko odwrócenie uwagi:

To tematy zastępcze, które mają przykryć ogromne podwyżki cen energii i ciepła, utratę płynności przez ciepłownie, zamykanie hut, przegrywanie konkurencji z Niemcami czy Ukrainą. Naród nie dostaje chleba, więc dostaje igrzyska.

„Nie ma jednego cudownego przepisu na naprawę państwa”

Na koniec Bosak odpowiada na pytanie słuchacza, czy Konfederacja wie, jak naprawić aparat państwa:

Oczywiście, że wiemy, ale to nie jest jedna „dieta cud”. Państwo to skomplikowany mechanizm. Trzeba w stu miejscach poprawić konkretne rzeczy, a nie wierzyć, że jedna zmiana ordynacji czy jedno hasło załatwi wszystko

– zaznacza.

Przyznaje, że w demokracji trudno o długofalową, konsekwentną strategię, ale stara się zachować optymizm:

Wierzę w ambicje i zdolności naszego narodu. Z tej degrengolady politycznej jeszcze się podźwigniemy. Polska może znów jaśnieć blaskiem swojej kultury politycznej. Dlatego w ogóle zajmuję się polityką.

/ad

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje