Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Jak Bóg da, teraz będzie pokój”. Relacja korespondenta Radia Wnet z Damaszku

Reporter Radia Wnet Mikołaj Murkociński relacjonuje z Damaszku codzienne życie Syryjczyków. Opowiada o wojnie sprzed stu lat, o nowych zniszczeniach i o nadziei na pokój.
„Jak Bóg da, teraz będzie pokój”. Relacja korespondenta Radia Wnet z Damaszku

Posłuchaj całej rozmowy:

W swojej relacji z Damaszku Mikołaj Murkociński opisał poranek spędzony na targu Bzurjeh – jednym z najstarszych i najbardziej malowniczych suków stolicy.

Postanowiłem się dziś przenieść właśnie na ten suk Bzurjeh. To mój ulubiony – można tu kupić przyprawy, słodycze, a nawet medycynę alternatywną. Dachy są kryte jeszcze oryginalnym poszyciem z XIX wieku, a na nim – dziury po kulach z czasów rewolty w latach 20.

– relacjonował reporter.

Dodał, że wciąż można tam znaleźć czynne łaźnie tureckie i meczet el-Bzurjeh. Wspomniał też o pałacu Azema – spalonym przez Francuzów podczas powstania przeciw mandatowi francuskiemu.

To miejsce wciąż żyje historią. Pałac Azema został wtedy spalony, a ślady rewolty pozostały także na tych dachach nade mną. To jedno z najpiękniejszych miejsc na Starym Mieście w Damaszku

– opowiadał Murkociński.

https://wnet.fm/2025/11/10/historyczna-wizyta-syryjskiego-prezydenta-w-usa-reporter-radia-wnet-w-drodze-do-damaszku/

Później dziennikarz opowiedział o wizycie na obrzeżach Damaszku, gdzie nadal odczuwalne są napięcia po wojnie domowej.

Pojechałem tam, żeby zobaczyć szkołę prowadzoną przez siostry Szarytki. Zbudowały ją w 2006 roku, a podczas wojny została całkowicie zniszczona. Odbudowano ją, ale w kwietniu tego roku znów doszło tam do starć między miastami zamieszkanymi odpowiednio przez Druzów i Sunnitów

– mówił.

Siostra dyrektorka pokazywała mi świeże ślady po kulach. Mówiła, że przed 2011 rokiem mogła jechać tam nawet o 23:00 i czuła się bezpiecznie. Dziś Sunnici i Druzowie patrzą na siostry z nieufnością. Ich sytuacja jest trudna, a w szkole uczy się ponad tysiąc dzieci – w większości chrześcijańskich, których rodziny uciekły z innych regionów Syrii

– opisywał.

Murkociński zapowiadał kolejne wywiady ze swojej podróży. Jak mówił, w czwartek o godz. 14 na antenie Radia Wnet będzie emisja jednego z nich. Dziennikarz spotka się również z aktywistą humanitarnym, który opowie o Syrii po grudniu 2024 roku. Potem być może z Syryjczykiem mówiącym po polsku. W weekend rusza na północ.

Mikołaj Murkociński zakończył rozmowę stwierdzeniem, że rozmowy z oficjalnymi syryjskimi instytucjami są trudne.

Wysłałem prośbę do Ministerstwa Informacji. Tutaj wszystko jest centralnie zarządzane. Dziś spróbuję umówić się z instytucją odpowiedzialną za muzea i dziedzictwo – bo Syria to wielka skarbnica światowego dziedzictwa. Zobaczymy, co z tego wyjdzie

– relacjonował.

/fa

Przeczytaj więcej

Prezydent chce referendum ws. Zielonego Ładu. Padło nowe pytanie
Prezydent chce referendum ws. Zielonego Ładu. Padło nowe pytanie
Spotkanie Kaczyńskiego z Morawieckim bez przełomu. Bochenek: czas na decyzję mija z końcem dnia
Spotkanie Kaczyńskiego z Morawieckim bez przełomu. Bochenek: czas na decyzję mija z końcem dnia
Suski: Młodzi politycy wylewają czasem swoje żale publicznie
Suski: Młodzi politycy wylewają czasem swoje żale publicznie