Środowiska islamskie w Wielkiej Brytanii pokazały, że czują się coraz bardziej u siebie. Muzułmanie już nawet nie wchodzą w sojusze ze skrajną lewicą brytyjską, ponieważ taka wspierająca demonstracja lewicowych aktywistów została wręcz wygoniona z tego marszu muzułmanów, stwierdzeniem, że nie, nie walczymy o tą samą sprawę, no bo muzułmanie po prostu, zgodnie z niektórymi wersetami Koranu próbują narzucać, swoją władzę i swoją zwierzę się nad tymi obszarami, w których stanowią większość i tam, gdzie mają meczety, natomiast brytyjska lewica kompletnie do tego obrazu nie pasuje. I to jest w obraz Wielkiej Brytanii, która coraz bardziej pogrąża się w polityce sekciarskiej, takiej, można powiedzieć o ironio, że Wielka Brytania zaczyna przypominać w tej chwili Irlandię Północną z okresów Troubles, czyli lat 60., 70., 80., kiedy mieliśmy rywalizację między unionistami, republikanami w Irlandii Północnej, a w tej chwili ta bałkanizacja Wielkiej Brytanii nakręca falę przemocy
Ekspert Warsaw Enterprise Institute snuje paralelę między aktualną sytuacją w Wielkiej Brytanii a okresem największych napięć na tle narodowościowym i religijnym w kontrolowanej przez Londyn części Irlandii.
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!




