Polskie kluby pierwsze dwie rundy kwalifikacji przeszły bez żadnych porażek. Legia Warszawa miała największe kłopoty. W pierwszym meczu z Banikiem Ostrawa był remis 2:2, a w stolicy w rewanżu do końca drżano o awans. Na szczęście stołeczny klub zdołał uporać się z Czechami. Komplety zwycięstw zaliczyły pozostałe kluby – Raków Częstochowa, Lech Poznań i Jagiellonia Białystok.
Ta sytuacja niestety mocno zmieniła się na przestrzeni ostatnich dni. W pierwszych meczach 3 rundy eliminacji jedynie Jagiellonia ze swojego starcia wyszła zwycięsko. „Duma Podlasia” zwyciężyła na wyjeździe z duńskim Silkeborgiem 1:0 po bramce Bernardo Vitala.
Pozostałe ekipy niestety się nie popisały. Lech Poznań przegrał u siebie z faworyzowaną Crveną Zvezdą Belgrad 1:3. Nie da się ukryć, że przed „Kolejorzem” bardzo ciężkie zadanie, by odrobić straty w Belgradzie. Więcej o tym spotkaniu można usłyszeć w rozmowie Grzegorza Milko z Ryszardem Jankowskim (tekst poniżej). Raków Częstochowa niespodziewanie uległ u siebie Maccabi Hajfa 0:1. Największy blamaż zaliczyła Legia Warszawa. „Wojskowi” przegrali z Cypryjczykami aż 1:4. Na dodatek czerwoną kartkę otrzymał Bartosz Kapustka, co wyklucza go z gry w rewanżu.
Trener klubu ze stolicy, Edward Iordanescu, powiedział po blamażu następujące słowa:



