Waldemar Żurek, dotyczasowowy sędzia z Krakowa i polityk PO Marcin Kierwiński mają objąć, odpowiednio, ministerstwo sprawiedliwości i ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji.
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim Miłosz Lodowski nazywa ich „niszczycielskim duetem”, działającym za zasadzie „ogarów śmierci spuszczonych ze smyczy”.
Zaczyna to przypominać Wielką Brytanię w okolicach IX wieku, kiedy Wikingowie wpadali na te tereny, palili, gwałcili, mordowali, wywozili co się da, a w końcu jeszcze zakładali tam własne królestwa. Niestety, takie konotacje historyczne bardzo wiele tłumaczą z obecnej rzeczywistości




