Radość jest ogromna, wiadomo, wszyscy się cieszymy. Wczoraj właściwie trzy razy musiałem ładować telefon, ponieważ tyle gratulacji do Komitetu Obrony Gietrzwałdu spłynęło o sukces tej walki. Przypomnijmy tylko, że jesteśmy jakby zarzewiem całej iskry, która wyszła z Gietrwałdu, natomiast w całym przedsięwzięciu tej obrony Gietrzwałdu brało udział wiele stowarzyszeń i też wiernych katolików, którym serdecznie dziękuję za te wytrwanie w tej walce, bo to niemalże 2,5 roku trwała ta batalia, w tym sądowa.
rozpoczyna swoją wypowiedź Jacek Wiącek. I kontynuuje:
No i mamy to oświadczenie Lidla, natomiast jest to oświadczenie, no czekamy na taki, powiedzmy sobie szczerze, dokument drukowany, gdzie będą złożone podpisy, będzie to papier firmowy, żeby to jakoś tak poważnie troszeczkę wyglądało jak na tak potężną instytucję, korporację właściwie, żeby wystosowane zostało oficjalne pismo, a nie tylko mail czy oświadczenie. Tak samo oczekujemy tego, że Lidl Polska wycofa wszystkie sprawy z sądu, znaczy przestanie być stroną w sprawach, ponieważ de facto te pozwolenie na budowę przestało funkcjonować. Natomiast trzeba też pamiętać, że te procedury, które zostały wdrożone, nie zatrzymują się same z siebie. Trzeba złożyć wnioski, trzeba złożyć oświadczenia itd. (…) Wymagamy też, upraszamy się, prosimy o dokończenie tej sprawy formalnie, czyli wystosowanie do wszystkich organizacji i urzędów, które procedowały tą sprawę w Gietrzwałdzie, o wysłanie stosownych powiadomień o zaprzestaniu inwestycji w Gietrzwałdzie, ponieważ to, tak jak mówię, wszystko samo z siebie się nie cofie.
O działaniach Komitetu Obrony Gietrzwałdu, Jacek Wiącek wypowiada się tak:





