Mamy setkę, jak nie więcej organizacji rolniczych. I każda z nich nie jest słuchana, ponieważ jest mała. Rolnicy dali się zagonić do ciężkiej, niepewnej pracy, jednocześnie nie pilnując swojej reprezentacji
– mówi polityk.
Sachajko stoi na stanowisku, że rolnicy powinni mieć też silną reprezentację w parlamencie:




