Zdaniem profesora Grosse, o coraz silniejszym dążeniu do pełni władzy przez von der Leyen świadczy „utrącenie” francuskiego kandydata na komisarza, Thierry’ego Bretona, który w poprzedniej kadencji miał spore wpływy.
Na korzyść von der Leyen działa to, że Niemcy mają obecnie wyjątkowo słabego kanclerza. Będzie ona realizować po troszę agendę niemiecką, po troszę francuską, a po trosze swoją własną.
W ocenie europeisty, nie należy się spodziewać całkowitej marginalizacji państw członkowskich, zwłaszcza tych najsilniejszych. Jednak, pozatraktatowe poszerzenie kompetencji KE będzie postępować; w najbliższych latach będziemy to obserwować w polityce zagranicznej i obronnej.
https://wnet.fm/2024/09/25/andrzej-zawadzki-liang-brics-ma-sie-rozszerzyc-o-28-nowych-panstw-co-moze-znaczaco-zmienic-lad-swiatowy/





