Prokuratura Krajowa: Nie komentujemy aktywności medialnej Tomasza M.

Siedziba Prokuratury Krajowej/Fot. WNET

Nie widzę podstaw do komentowania lub oceniana prywatnej medialnej aktywności jednego z podejrzanych – odpisał nam prokurator Przemysław Nowak (PK), pytany o wystąpienia medialne Tomasza M.

Aktywność podejrzanego         

O wystąpienia byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości zapytaliśmy Prokuraturę Krajową w związku z szeregiem wątpliwości, wysuwanych wobec działań urzędnika, który ma status podejrzanego w śledztwie, a także okoliczności samego nagrywania.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 241 §1 kk, polegającego na rozpowszechnianiu, bez zezwolenia i publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, złożyli do prokuratury we wtorek Zastępcy Prokuratora Generalnego Robert Hernand i Michał Ostrowski.

Podżeganie

Wątpliwości budzi też chronologia zdarzeń w tej sprawie. Z informacji przekazanych 23 maja w komunikacie prasowym przez prokuratora Przemysława Nowaka wynika, że Tomasz M. jest podejrzanym co najmniej od lutego br. Tymczasem media publikują nagrania, które Tomasz M. miał rejestrować w marcu.

Czy Tomasz M. nagrywał w marcu w ramach operacji specjalnej? Jaka służba prowadziła tę operację? Jeżeli było to samodzielne działanie podejrzanego, a więc osoby całkowicie już świadomej realiów procesowych w tej sprawie, to jak prokuratura zapatruje się na legalność tego działania? Czy analizowana była zasadność postawienia podejrzanemu kolejnego zarzutu z art. 24 kk? – pytaliśmy Prokuraturę Krajową.

Przepis ten przewiduje karalność za podżeganie w ramach nielegalnej prowokacji.

Stanowisko PK

Na obecnym etapie postępowania nie informujemy o szczegółach dotyczących okoliczności uzyskiwania materiału dowodowego. Każdy dowód jest oceniany pod kątem legalności jego uzyskania. Na chwilę obecną mogę potwierdzić, iż jednym z dowodów w tej sprawie są nagrania dostarczone przez podejrzanego Tomasza M. Ich wartość dowodowa jest obecnie analizowana – odpisał nam prokurator Przemysław Nowak z Prokuratury Krajowej.

Równocześnie ocenił, że „nie widzi podstaw do komentowania lub oceniana prywatnej medialnej aktywności jednego z podejrzanych”.

Wątpliwości co do środków zapobiegawczych

Nagrania Tomasza M., który pozostaje na wolności, wywołały trzęsienie ziemi w polskiej polityce. Ich upublicznienie sprawiło, że istotna część materiału dowodowego postępowania stała się wiedzą publiczną. W tym samym czasie kilka innych podejrzanych w śledztwie Zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej przebywa w areszcie tymczasowym. Jak się można domyślać, jedną z przesłanek stosowania tego środka zapobiegawczego jest ryzyko matactwa.

Komentarze