Dr Bartosz Lewandowski: Projekt ustawy o mowie nienawiści jest niebezpieczny, bo ingeruje w swobodne wyrażanie poglądów

Fot. CC A-S 3.0, http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/archive/4262,

Mecenas o ryzyku „ustawy o mowie nienawiści”

Jeżeli przepisy w związku z ustawą o mowie nienawiści wejdą w życie, będziemy mieli do czynienia z lawiną spraw, z którą ciężko będzie poradzić sobie prokuraturze. Zmierzamy do sytuacji, w której każda krytyka środowisk lewicowych czy LGBT będzie się wiązała z postępowaniem karnym

  • Jacek Pruszyński
    Jacek Pruszyński :

    kilka uwag na gorąco;

    ponieważ coraz trudniej się zorientować, czy wypowiada się kobieta czy też mężczyzna czy też płcie pozostałe, w celu uniknięcia celowego złopłcenia wskazane jest używanie poprawnie politycznej formy i światowo brzmiącej formy: To Whom It May Concern.

    Wiele cennych porad językowych popartych przykładami można znaleźć w Internecie, sugerują one, żeby stosować tak dźwięczne zwroty jak:

    Czy ktosio wrzuciło już posta?
    Nikto nie zrobiło zadania domowego.
    Wszystkie byłośmy pod wrażeniem.

    Pożądane jest, co jest zresztą całkowicie zrozumiałe, unikanie form nacechowanych płciowo, czyli zamiast:

    mieszkam u niej → mieszkam uń
    to dla niego → to dlań
    czemu taki zmartwiony? → czemu tak zmartwion?
    pies się cieszy, że jestem z powrotem w domu → psa się cieszy, że wróciłom

    Dodatnim plusem intuicyjnego posługiwania się neutralnymi formami mnogimi jest to, że prozaiczne zwroty dawnego języka polskiego nabierają poetyckiego brzmienia np.
    Spotkałośmy właśnie je – Chciałobyście pójść do kina?
    lub
    Gdy w domu byłośmy, gotować zaczęłośmy.

    Wielu możliwości dostarcza również zaimek onx/jex, który poza wszystkim innym można używać jako metody szyfrowania. Łatwo sobie wyobrazić, jak rwą sobie włosy z głowy agenci Putina próbując przełożyć na w miarę zrozumiały rosyjski taką oto rozmowę:

    – Chciałxbym jex!
    – Każdx z nix chciałx.
    Albo
    – Poszłxm z nix. Panx dostax i zadowolonx.

    Niestety w każdej beczce lingwistycznego miodu znajdzie się łyżka dziegciu. I w tym wypadku jest podobnie, toteż policjancie, strażniku, urzędniku, lekarzu, pielęgniarko, ratowniku to, że masz swoje procedury i rubryki nie stanowi dla prokuratora żadnego wytłumaczenia – rozmawiając z osobą niebinarną/transpłciową, nie pytaj o jej deadname ani jej nim nie nazywaj (deadname, czyli imię nadane osobie niebinarnej lub transpłciowej przy narodzinach, które może nadal figurować w jej dokumentach).

    A ponieważ jak wszyscy wiemy wśród osób niebinarnych znajdują się osoby o zmiennej tożsamości seksualnej – takie, które raz czują się bardziej kobietą, a raz bardziej mężczyzną najlepiej nie pytaj o nic.

    I na koniec problem, który trzeba będzie rozwiązać – skoro ktosio w piątek jest Anią a w czwartek Tomaszem, a w pozostałe dni tygodnia jedną z pozostałych 56 czy więcej płci, to czy powinien posiadać na każdą z nich dokumenty tożsamości czy też znaleźć się poza systemem obowiązkowej ewidencji?

Komentarze