Antoniuk: Urzędnicy państwowi są odsuwani od władzy, ale jeszcze nikt nie został skazany

Featured Video Play Icon

Wołodymyr Zełenski / Fot. Mykhaylo Markiv, Wikimedia Commons (CC BY 4.0)

Korespondent Radia Wnet jest przekonany, że Ukraina potrzebuje pilnej reformy sądów. Takie głosy pojawiły się po odsunięciu kilku urzędników, m.in. z partii prezydenta Zełeńskiego.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Sądy nie są niepodległe – sądy zależą od łapówek i osób skorumpowanych. Walka z tym zjawiskiem jest bardzo ważna dla nas i o tym dużo się mówi obecnie – zwraca uwagę rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Zobacz także:

Michał Jach: podejście Niemiec do kwestii pomocy militarnej dla Ukrainy jest skandaliczne

  • Avatar

    Można się dziwić, że dopiero teraz Zełeński odsunął skorumpowanych wysokich urzędników od władzy, pewnie nie zostaną osądzeni i ukarani bo sądy też skorumpowane… Ukraina była skorumpowanym państwem bankrutem długo przed 24 lutego – opowiadali mi o tym Polacy ze Lwowa. Pomagamy Ukrainie i Ukraińcom lecz mam dwoiste odczucia widząc tłum młodych Ukrainek i Ukraińców robiących zakupy w najdroższych sklepach w Złotych Tarasach, o parkujących tam luksusowych najnowszych samochodach na ukraińskich rejestracjach nie wspomnę. Byłam w styczniu br. przez kilka dni w Termach w Bukowinie Tatrz. i ze zdumieniem obserwowałam bawiące się tam całe rodziny ukraińskie wraz z młodymi mężczyznami a tanio tam nie jest. Jednocześnie widzę przed supermarketami młodzież ukraińską z tekturowymi skarbonkami nachalnie domagającą się datków od emerytów. Coś tu nie gra…

    • Avatar

      Te datki do skarbonek to „na dzieci w Ukrainie”, a jak się mówi, że czekam aż ich prezydent przeprosi za zabicie przez ukraińską rakietę dwóch polskich obywateli – to się okazuje, że młodzi zbieracze świetnie wiedzą, że komik robi nas w trąbę. W trąbę robią nas też ci wszyscy „słudzy Ukrainy” z rządu i opozycji, służąc swemu „panu” i nie żądając nic w zamian, taka pańszczyzna za darmochę.

  • Avatar

    Jesteśmy jednak wciąż krajem skorumpowanym, z nawykami homo soviticus’a – moje obserwacje życiowe, zawodowe w Polsce (np. jako urzędnika SC), tudzież kultur organizacyjnych różnych krajów, pozwala mi zauważyć zarówno jak długą drogę przeszliśmy, jak i… ile jeszcze przed nami.
    Sytuacja społeczeństw w dawnych republikach sowieckich, funkcjonujących całe epoki zw odcięciu od systemów takich jak wspólnoty wyznaniowe z ich etyka społeczną (zwłaszcza chrześcijańskie – np. społeczna nauka Kościola Katollckiego), Rada Europy, UE czy NATO – jest o wiele, wiele trudniejsza.
    Mam nadzieję , że poza ksenofobią – co jest postawą zrozumiałą i naturalnym odruchem – nasze społeczeństwo stać na coś więcej – na odwagę dostrzeżenia szansy w obecności potencjału jaki dają imigranci w naszym kraju… Tyle tylko, że przydałoby się dojrzałość gospodarza, którym np. umie zarządzać ryzykiem czy kryzysem – a to już jest wyzwanie dla nas.

Komentarze