Jacek Saryusz-Wolski komentuje poniedziałkowe ataki rakietowe na Ukrainę, przeprowadzone przez Rosjan w ramach odwetu za zniszczenie Mostu Krymskiego.
Putin traci twarz nawet w oczach najtwardszych zwolenników w Rosji, dlatego atakuje na oślep. Nadal ma siłę, by szkodzić.
Zdaniem gościa „Poranka Wnet” niewykluczone są czystki na wysokim szczeblu w rosyjskiej armii.



