Białoruska dziennikarka: zakres represji na Białorusi jest ogromny. Łukaszenka bardzo się boi społeczeństwa

Zwycięstwo Ukrainy dobije reżim miński – mówi Natalia Radina. W rozmowie z Pawłem Bobołowiczem omawia sytuację białoruskiej opozycji. Negatywnie ocenia działalność Swietłany Cichanouskiej.

Natalia Radina komentuje obecne nastroje niepodległościowe na Białorusi. Odwołuje się do protestów sprzed dwóch lat.

To, co widzieliśmy w sierpniu, wrześniu 2020 roku to był pierwszy etap.
Społeczeństwo nadal nie akceptuje Łukaszenki. Na dzień dzisiejszy te protest przyjmuje niejako inne formy. Trzeba dobrze zrozumieć to, że teraz na mieszkańców Białorusi spadła niewiarygodna fala represji.
Dziennikarka wskazuje, dlaczego dyktator wciąż jest przy władzy. Mówi o metodach, jakimi Łukaszenka walczy ze sprzeciwiającymi się jemu ludźmi.
Łukaszence udało się utrzymać przy władzy głównie dzięki pomocy Kremla. Po drugie, dzięki bezprecedensowym uciskom i wykorzystywaniu wszelkich dostępnych narzędzi. Teraz zabijano demonstrantów, w więzieniach wylądowało od trzech do pięciu tysięcy ludzi. Ludzie w więzieniach są torturowani.

Studio Białoruskie – wywiad z ambasadorem Polski na Białorusi

Komentarze