Zapowiedź przeprowadzenia serii referendów, które ruszają 23 września. Były szef dyplomacji uważa, że taki krok Moskwy może być podyktowany skuteczną kontrofensywą Ukrainy. Rosja, tracąc kolejne tereny, chce umocnić swoją pozycję na terenach wciąż okupowanych.
Rosja desperacko próbuje dokonać jakiś aktów, by w jakiś sposób zalegalizować zajęcie tych ziem.
Możliwe, że po ogłoszeniu „wyników” referendów Rosja przyłączy do swojego terytorium te ziemie, na których zostały one przeprowadzone. Witold Waszczykowski mówi, że wówczas nie zostałoby to zaakceptowane przez większość państw świata.




