Artur Boruc zakończył karierę. W jego pożegnalnym meczu Legia zremisowała z Celtikiem 2:2

Artur Boruc, fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet

Polski bramkarz w czwartek zagrał swój ostatni mecz w karierze, W specjalnym spotkaniu o nazwie King’s Party Legia Warszawa zremisiowała z Celtikiem F.C. 2:2.

Legia to najważniejszy klub w dwudziestosześcioletniej karierze seniorskiej byłego reprezentanta Polski. Bramkarz był niezwykle mocno związany emocjonalnie ze stołecznym klubem, stąd też kibice Legii bardzo go cenią.

Boruc doskonale bawił się z publicznością zgromadzoną na meczu z Celtikiem. Po ostatnim gwizdku przemówił do kibiców, lecz ze wzruszenia załamał się mu głos. W innym momencie zaczął śpiewać jedną z piosenek Legii, a gdy przerwał śpiewanie kontynuowali jego fani.

Bramkarz, który grał na mundialu w Niemczech oraz na Euro 2008 i Euro 2016, pożegnał się z Łazienkowską, robiąc rundę dookoła murawy, podczas której przybijał piątki z kibicami.

Celtic to druga jego ważna drużyna. W Glasgow zdobył trzy tytuły mistrza Szkocji.

Czytaj także:

Artur Partyka: serce zabiło mi mocniej, kiedy się potwierdziło, że Robert będzie grał w Barcelonie

Do przerwy między słupkami po stronie Legii stał właśnie Artur Boruc. W tym czasie Legia straciła dwie bramki. Boruca pokonali Reo Hatate i Daizena Maedy.

Bohater tego meczu nie wyszedł już na drugą połowę. Zastąpił go Kacper Tobiasz. Legia bardzo szybko zabrała się za nadrabianie strat – kontaktową bramkę w 46. minucie zdobył Maciej Rosołek. W 66. minucie do remisu doprowadził Josué Pesqueira.

Mecz zakończył się rezultatem 2:2, jednak nim wybrzmiał ostatni gwizdek, na murawę powrócił on – król Artur. Wówczas obie drużyny utworzyły dla niego szpaler.

K.K.

Galeria:

Artur Boruc, fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet
fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet
Artur Boruc, fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet
fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet
fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet

Przeczytaj więcej o karierze Artura Boruca:

 

Czas pożegnać króla, czyli słów kilka o karierze Artura Boruca

 

Komentarze