MŚ 2022 – złoto Pawła Fajdka, Wojciech Nowicki ze srebrem! Polski młot króluje w Eugene

Fot.: anncapictures z Pixabay

W drugim dniu Mistrzostw Świata w lekkoatletyce w Eugene nasi młociarze dominowali w swojej konkurencji. Paweł Fajdek zdobył swoje piąte złoto mistrzostw świata, a Wojtek Nowicki cieszy się ze srebra!

Klasyfikacja końcowa konkursu:

  1. P. Fajdek 81,98 m
  2. W. Nowicki 81,03 m
  3. E. Henriksen (NOR) 80,87 m
  4. Q. Bigot (FRA) 80,24 m
  5. B. Halász (HUN) 80,15 m
  6. R. Winkler (USA) 78,99 m
  7. M. Kochan (UKR) 78,83 m
  8. D. Haugh (USA) 78,10 m
  9. Ch. Frantzeskakis (GRE) 77,04 m

Przebieg zawodów

I kolejka

Konkurs rozpoczyna Wojciech Nowicki. Mistrz olimpijski z Tokio emanuje spokojem, jak zawsze. Ze skupieniem na twarzy ustawia się w kole i rzuca. Niestety ta próba Wojtka jest daleka od ideału – 77,40 m.

Niedługo po nim, Rudy Winkler, z lekkością rzuca 78,91. Amerykanin jest rekordzistą swojego kontynentu – pewnie jeszcze postraszy.

Groźny Quentin Bigot także nie zwlekał. Już w pierwszej próbie uzyskał 79,52 m i objął prowadzenie.

Węgier Bence Halász rzuca dobrze. Przegrywa tylko z Francuzem.

Do swojej próby przystępuje on – Paweł Fajdek. Będzie albo pięknie, albo fatalnie. Paweł wybiera tylko skrajne rozwiązania. W tej próbie wybrał tę gorszą skrajność.

Po pierwszej kolejce: Nowicki szósty, a Fajdek z dziewiątym wynikiem. Pozostaje trzymać kciuki i czekać.

II kolejka

Druga próba Wojciecha Nowickiego – i jest! – to dzisiaj pierwszy młociarz z odległością powyżej 80 metrów – dokładnie 80,07.

Winkler i Bigot – ten najlepszy po pierwszej kolejce – nie poprawiają się.

Za to Bence Halász poprawia rezultat, ale cały czas 80 metrów zdobyte tylko przez Nowickiego.

Teraz Fajdek! Młot leci długo, daleko… 80,58 m! – najdalej w konkursie, ale zaraz po Pawle rzuca Elvind Henriksen z Norwegii. Uzyskuje 80,87 i to on obejmuje prowadzenie.

Czytaj także:

Biały dym nad Barceloną. Lewandowski piłkarzem Dumy Katalonii!

III kolejka

Wojtek Nowicki trzeci raz wkracza do koła. Raczej nie jest zadowolony z tego rzutu, ale kibice z Polski patrzą na to inaczej, bo na tablicy wyników widnieje: 81,03 m. Nowicki wraca na sam szczyt tabeli.

Rudy Winkler po swojej próbie jest wyraźnie zniesmaczony. Kiedy już wie, że nic z tego nie będzie, wychodzi z koła – ten rzut jest spalony.

Bigot, już pewny awansu, bierze się do roboty i zbliża się do czołówki – notuje 80,24 m, czyli jest tuż za trzecim Fajdkiem.

Halász także złamał granicę „osiemdziesiątki”, ale 80,15 m. w konkrsie na tak wysokim poziomie daje dopiero piątą lokatę.

Kolej na Pawła. Tym razem rzuca 81,98! Jest najdalej, jest pięknie! Ale Fajdek po raz kolejny powstrzymuje wybuch radości, pozostaje skupiony, tak jakby nie pokazał jeszcze wszystkiego.

Z kolei Henriksen spala swoją próbę.

Klasyfikacja po pierwszej połowie konkursu (dziewiątka z awansem do ścisłego finału):

  1. P. Fajdek
  2. W. Nowicki
  3. E. Henriksen (NOR)
  4. Q. Bigot (FRA)
  5. B. Halász (HUN)
  6. R. Winkler (USA)
  7. M. Kohan (UKR)
  8. D. Haugh (USA)
  9. Ch. Frantzeskakis (GRE)*   

* wystąpił w ścisłym finale z uwagi na problemy z pomiarem jednego z rzutów

IV kolejka

Zmiana kolejności. Polacy w ścisłym finale będą rzucać jako ostatni.

Rudy Winkler cały czas nie potrafi osiągnąć osiemdziesięciu metru. Halász psuje próbę, Bigot także się nie poprawia.

Norweg Henriksen depcze naszym rodakom po pietach, ale jego czwarty rzut jest nieudany – tylko 75,55 m.

Wicelider konkursu, Wojciech Nowicki, niestety spala swój rzut. Pierwszy raz w tym konkursie.

Paweł Fajdek tym razem nieznacznie słabiej – niespełna 80 metrów.

Czytaj także:

FIA traci swój autorytet? Środowisko F1 wylicza błędy Międzynarodowej Federacji Samochodowej

V kolejka

W tej odsłonie Rudy Winkler uzyskuje 78,99 m – nieznaczna poprawa, która nie pozwala mu wspiąć się nawet o jedną pozycję. Faworyt publiczności pozostaje na szóstej lokacie.

Bigot w swojej przedostatniej próbie nie przekracza 80 metrów – Francuz cały czas poza podium.

Henriksen także się nie poprawia. Rywalom Polaków pozostaje tylko po jednym rzucie.

Tymczasem Nowicki, podobnie jak poprzednicy, rzuca poniżej osiemdziesięciu metrów.

Z kolei Paweł Fajdek nie dokręcił w przedostatnim rzucie – za szybko wyrzucił młot.

Szósta – ostatnia – kolejka

Rywale nie zagrażali Polakom. Pozostał jeszcze Henriksen. Młot spada przed granicą osiemdziesięciu metrów.

Pozostało cudowne pytanie: Nowicki czy Fajdek? Wojtek rzuca podobnie do Norwega. Zatem to Paweł Fajdek zostaje mistrzem świata! To dla niego piąty tytuł! Wojciech Nowicki do trzech brązowych medali mistrzostw świata dokłada teraz cenniejszy, srebrny krążek.

Kamil Kowalik

Komentarze