Jerzy Bielewicz: Trudno mówić o stagflacji w przypadku Polski. Ciągle mamy rekordowy wzrost gospodarczy

Jerzy Bielewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Finansista o groźbie stagflacji, recesji w Stanach Zjednoczonych i możliwościach logistycznych polskiej infrastruktury w kontekście rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Czy wisi nad nami widmo stagflacji? Jak przyznaje Jerzy Bielewicz, sytuacja w USA oraz dużych europejskich państwa jak Francja i Niemcy nie jest dobra.

Rzeczywiście gospodarka globalna wchodzi w trudny okres.

Przewiduje się, że Stany Zjednoczone czeka recesja. We Francji i Niemczech mamy do czynienia z inflacją, a wzrostu gospodarczego nie widać.

Natomiast o stagflacji trudno mówić o przypadku Polski, dlatego że my ciągle mamy rekordowy wzrost gospodarczy.

Czytaj także:

Ekspert do spraw ekonomii: Niemieckie firmy już działają na Ukrainie. Polskie też nie powinny mieć w tym aspekcie oporów

Finansista wskazuje, że Polska stała się centrum logistycznym dla Ukrainy. Podkreśla, że potrzebny jest rozwój infrastruktury, gdyż obecna działa na granicy możliwości.

Okazuje się, że te nasze drogi transportowe już w tej chwili działają na granicy. Już nie do końca dajemy sobie radę np. z transportem zboża ukraińskiego do portów i że nasze możliwości są za małe, żeby pomóc w tym względzie Ukrainie.

Bielewicz wyjaśnia, kto traci na podwyżkach stóp procentowych. Jest to problem nie tylko dla indywidualnych dłużników.

Państwo […] wraz ze wzrostem stóp procentowych więcej musi płacić za dług. W związku z tym też możliwości inwestycyjne są mniejsze.

Traci na tym, że produkcja przemysłowa. Jak dodaje rozmówca Łukasza Jankowskiego,

Taka właśnie jest droga do okiełznania inflacji.

A.P.

Komentarze