Paweł Bobołowicz: zdaniem ukraińskiego rządu, prawdopodobieństwo bezpośredniej inwazji praktycznie nie istnieje

Paweł Bobołowicz i Olga Siemaszko o konflikcie na wschodzie Europy z punktu widzenia Ukrainy i Białorusi.


Gość Kuriera w samo południe stwierdza, że władze w Kijowie nie bardzo wierzą w rosyjską inwazję. Taki sam pogląd podzielają zresztą sami mieszkańcy Ukrainy. W kraju więc, mimo ewakuacji wielu dyplomatów nie dostrzegamy śladów paniki. Paweł Bobołowicz przytacza tez słowa Andrieja Iłłarionowa, który stwierdził, że:

Rosja nie ma nawet takich możliwości wojskowych, by uderzyć bezpośrednio na Ukrainę.

Korespondent Radia Wnet uważa, że Ukraińcy doceniają pomoc jakiej udzieliła im Polska. Nasz rząd wysłał do wschodniego sąsiada nowoczesną broń i instruktorów wojskowych.

Ukraińcy wyraźnie krytykują Niemcy, za to, że nie przekazały one nowoczesnego uzbrojenia, a jednie 5 tys. używanych hełmów wojskowych.

W dalszej części rozmowy Olga Siemaszko mówi o rosyjskim postrzeganiu konfliktu na Ukrainie. Zdaniem polityków związanych z Władimirem Putinem Zachód podburza rząd w Kijowie do ataku zbrojnego na Donbas i Krym. Ich zdaniem ukraińska odmowa przystąpienia do NATO byłaby dużym krokiem w kierunku ustabilizowania sytuacji na Wschodzie.

Czytaj też:

Grzywaczewski: wojska rosyjskie raczej nie zaatakują wkrótce Ukrainy. Ryzyko inwazji będzie się długo utrzymywać

K.B.

Komentarze