Marek Budzisz: Waszyngton zakłada, że Kreml blefuje. Rosjanie nastawiają się na długie i trudne negocjacje

Featured Video Play Icon

Marek Budzisz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Ekspert ds. wschodnich o rozmowach amerykańsko-rosyjskich: wygórowanych żądaniach Kremla, stanowisku Amerykanów i dotkliwości ewentualnych sankcji.

Marek Budzisz komentuje rozmowy amerykańsko-rosyjskie. Wskazuje na słowa wiceszefa rosyjskiego MSZ Siegiereja Riabkowa, które stwierdził, że jego kraj może zerwać rozmowy i „przejść do innych scenariuszy” jeśli oceni, że nie ma szans na porozumienie. Ekspert Strategy&Future zauważa, że było oczywiste, iż rosyjskie ultimatum zostanie odrzucone. Dodaje przy tym, że

To nie jest tak, że o niczym nie chce dyskutować.

Amerykanie przedstawili propozycje odnośnie rozmieszczenia rakiet średniego zasięgu.

Kluczowym warunkiem, żeby te rozmowy kontynuować, jest deeskalacja napięcia wokół Ukrainy.
Rosyjskie wojska rozpoczęły wczoraj kolejne manewry przy granicy z Ukrainą. Wojska ze wschodu Federacji są przerzucane na zachód.
Waszyngton zakłada, że Kreml blefuje.
Według analityków cena będzie wynosiła od 60 do 80 dolarów za baryłkę.
Te sankcje mogą być dla niej mniej dotkliwe.
Budzisz wskazuje, że żaden z ekspertów nie zakłada pełnoskalowej wojny z Ukrainą. Spodziewają się oni raczej zajęcia pogranicznych terytoriów.
Czemu Kreml wysunął żądania niemożliwe do przyjęcia? Nasz gość przypomina słowa Riabkina, który stwierdził, że oczekuje od NATO zamknięcia drogi do Sojuszu państwom obszaru postsowieckiego takim jak Gruzja i Ukraina.
Rosjanie nastawiają się na długie i trudne negocjacje.
Według Riabkowa w Genewie miały miejsce nie negocjacje, a jedynie przedstawienie sprzecznych stanowisk.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
A.P.

Komentarze