Straż Graniczna: chcemy, aby budowa zapory ruszyła w kilku punktach naraz

Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska o zmianie taktyki przez nielegalnych imigrantów, forsowaniu granicy, pochodzeniu zatrzymywanych cudzoziemców i budowie zapory na granicy.

Była próba siłowego sforsowania granicy na odcinku ochranianym przez Placówkę Straży Granicznej w Czeremsze była to grupa około 60 osób.

Jak informowała Rzecznik Straży Granicznej, obecnie na nieczynnym już przejściu granicznym w Kuźnicy gromadzi się grupa osób. Spodziewają się forsowania granicy.

W tej chwili to już jest kilkaset osób te osoby gromadzą się oczywiście po stronie białoruskiej. Są to osoby które do tej pory koczowały przy granicy.

Skierowani tam są na miejsce dodatkowi funkcjonariusze. Przejście graniczne jest patrolowane przez policyjny śmigłowiec.

Ppor. Anna Michalska przyznała, że obecnie jest mniej indywidualnych prób, a niemal same próby forsowania granicy. Deklaruje, że kolejni funkcjonariusze będą kierowani na odcinki granice wraz ze wzrostem grup gromadzących się tam.

Pomimo naszych apeli do strony białoruskiej, aby podjęli działania w związku z tymi prowadzącymi się grupami nielegalnych imigrantów strona białoruska nie podjęła żadnych działań. Stąd wynikła decyzja o zamknięciu przejścia granicznego w Kuźnicy.

Rzeczniczka mówi, że współpracują z Frontexem przy organizacji operacji powrotowych. Pod względem innych działań sprawdza się obecnie współpraca z polskimi służbami. Na konferencji przedstawione były statystyki zgodnie z którymi największą grupą nielegalnych imigrantów zatrzymywanych przez Straż Graniczną są obywatele Iraku.

Wśród tych 2400 osób, które zatrzymaliśmy w tym roku to 1400 osób to są obywatele Iraku.

Drugą grupą są obywatele Afganistanu- 433 osoby. Ppor. Michalska odniosła się także do budowy zapory na granicy. Jak stwierdziła,

Chcemy, aby ta budowa ruszyła w kilku punktach naraz.

Nadal dochodzi do prowokacji ze strony białoruskiej. Na granicy wciąż słychać strzały w oddali i odgłosy przeładowywania broni.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Komentarze