Trudnowski: Donald Tusk próbuje odwrócić uwagę Polaków od tematu granicy i zadziałać na nich strachem przed Polexitem - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Trudnowski: Donald Tusk próbuje odwrócić uwagę Polaków od tematu granicy i zadziałać na nich strachem przed Polexitem

Piotr Trudnowski / fot. materiały Klubu Jagiellońskiego

W co gra Donald Tusk? Czy czeka nas silna polexitowa prawica? Prezes Klubu Jagiellońskiego o kształtowaniu narracji, eurorealizmie i eurosceptycyzmie.


Piotr Trudnowski wyjaśnia, że Donald Tusk chce odciągnąć uwagę społeczeństwa od tematu granicy, który jest niewygodny dla jego formacji. Przewodniczący PO pragnie strach przed sytuacją na granicy zastąpić obawami przed wyjściem Polski z Unii Europejskiej.

Donald Tusk próbuje teraz zadziałać na wyobraźnię Polaków własnym strachem.

Prezes Klubu Jagiellońskiego sądzi, że przesadą są przypuszczenia o zwrocie PiS-u w prawą stronę. przewiduje, iż dalej część polityków partii rządzącej będzie pokazywać gotowość do rozmów z Brukselą.

Rozpisane na głosy będzie to występowanie przez Prawo i Sprawiedliwość.

Przyznaje, że obecnie słychać ostrzejsze wypowiedzi partii rządzącej, co wiąże z napiętą sytuacją. Nasz gość sądzi, że PiS niedługo pójdzie na ustępstwa.

Mateusz Morawiecki co najmniej od momentu od którego jest premierem osiągnął zdolność mówienia językiem pisowskim.

Premier nauczył się przemawiać w sposób właściwy dla partii do której należy. Jednocześnie z ujawnionych maili wynikałoby, że nie podziela w pełni „pisowskiego credo”.

Trudnowski zauważa, że w ciągu ostatnich tygodniach wzrósł odsetek ludzi przeciwnych wyjściu Polski z UE. Wskazuje przy tym, że postawa PiS-u wobec Brukseli naznaczona jest „imposybilizmem”. Opozycja mogłaby na tym zyskać, gdyby potrafiła to nazwać zajmując pozycje eurorealistyczne. Dodaje, że

Wprowadzanie jakichś słów do debaty jest ich oswajaniem.

Sądzi, że można się spodziewać pojawienia się silniejszej polexitowej prawicy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook