Prezes NIK składa wniosek o upublicznienie materiałów ze śledztwa w jego sprawie - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Prezes NIK składa wniosek o upublicznienie materiałów ze śledztwa w jego sprawie

Marian Banaś / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

„Szykanowani są moi bliscy, nawet moje wnuki”- twierdzi Marian Banaś, który zwrócił się do ministrów Mariusza Kamińskiego i Zbigniewa Ziobry z wnioskiem o ujawnienie szczegółów śledztwa w jego sprawie

Pod koniec 2019 r. prokuratora regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo ws. rzekomych nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Postępowanie wszczęto na podstawie zawiadomień od grupy posłów opozycji, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

W opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu prezes Najwyższej Izby Kontroli podkreślił, że domaga się jasnej odpowiedzi na pytanie o cel tego śledztwa.

Od niemal dwóch lat zespół funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego i prokuratury zbiera dowody na popełnienie przeze mnie rzekomych przestępstw, o których tak chętnie informuje się i szeroko komentuje w mediach. Szykanowani są moi bliscy, dzieci, żona, synowa, nawet moje wnuki były świadkami czynności operacyjnych służb w domu syna. Moi byli współpracownicy, znajomi oraz ich firmy są obiektem przeszukań przez funkcjonariuszy CBA. Ogromne siły i środki zaangażowane zostały w jednym celu: zebrania haków na mnie i moją rodzinę.

Wskazuje, że przez dwa lata śledztwa nie został przesłuchany przez prokuraturę ani w charakterze podejrzanego, ani jako świadek. Jak podkreślił Banaś,

Nie obawiam się o swoją uczciwość, być może popełniłem zwykłe ludzkie błędy, za które przyjdzie mi odpowiedzieć przed niezależnymi sądami, ale nigdy nie dopuściłem się świadomie przestępstw i nigdy nie działałem na szkodę interesu publicznego.

A.P.

Źródło: RFM24.pl

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Kamiński to najgorszy nadzorca służb w historii. Dlaczego opozycja białoruska przeniosła się do Wilna ? Bo Polska nie była w stanie zapewnić ochrony kontrwywiadowczej. Dlaczego w jednym tygodniu wybuchają pożary w kliku znaczących elektrowniach ? Jaka jest inwigilacja kontrwywiadu wśród rosyjskojęzycznych ? Zerowa. W razie wybuchu konfliktu będziemy mieli „rój” wg „armii nowego typu”. A nadęty (…) chodzi w glorii jedynego uczciwego bo podsłuchał rozmowę na cmentarzu.


Facebook