Tomasz Wybranowski: Gałczyński miał reporterski osąd i trzeźwą jaźń - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Tomasz Wybranowski: Gałczyński miał reporterski osąd i trzeźwą jaźń

Pomnik Zielonej Gęsi przy Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w Praniu/Foto. Chrumps /CC BY-SA 4.0

Tomasz Wybranowski opowiada o Konstantym Ildefonsie Gałczyńskim z okazji 116. rocznicy urodzin poety.

Tomasz Wybranowski zauważa, że mimo sukcesów w życiu prywatnym i artystycznym Gałczyński zmagał się z chorobą alkoholową. Zachował przy tym trzeźwe spojrzenie na otaczającą go rzeczywistość, co przekazał w swych utworach. Historyk literatury mówi, że autokreacja Gałczyńskiego to połączenie Stańczyka z Papkinem. Według krytyków literatury był to

Człowiek, który zawsze starał się przypodobać władzy. Przed wojną związał się z Bolesławem Piaseckim […], a po wojnie napisał poemat dla zdrajcy. Mowa rzecz jasna o Czesławie Miłoszu.

Poeta często powtarzał, że jest dzieckiem szczęścia. Został wyrzucony z podchorążówki, w której dał się poznać jako birbant. W rezultacie w kampanii wrześniowej służył jako szeregowy żołnierz w Korpusie Ochrony Pogranicza. Będąc szeregowcem doczekał się zwolnienia z niewoli sowieckiej, w przeciwieństwie do oficerów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook