Janusz Kowalski: Niemcy zarabiają na polskim rynku gigantyczne pieniądze. Najistotniejsza jest polska suwerenność - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Janusz Kowalski: Niemcy zarabiają na polskim rynku gigantyczne pieniądze. Najistotniejsza jest polska suwerenność

Janusz Kowalski / Foto. LB202020/ CC BY-SA 4.0

Janusz Kowalski o bilansie finansowym Polski w Unii Europejskiej, negocjacjach ws. budżetu, postawie Portugalii, braku konfliktu w Zjednoczone Prawicy i o Pawle Kukizie.


Był to pewnego rodzaju szok poznawczy dla dziennikarzy Gazety Wyborczej i TVN, którzy rzeczywiście zainteresowali się tą grafiką, bo rzeczywiście ani w Gazecie Wyborczej, ani w TVN nie sposób usłyszeć o prawdziwie gospodarczym bilansie naszego członkostwa w Unii Europejskiej.

Janusz Kowalski komentuje zamieszczoną na swoim Twitterze grafikę przedstawiającą bilans finansowy transferów między Brukselą a Warszawą, który wypada według niego na niekorzyść tej ostatniej.

Wiceminister aktywów państwowych wyjaśnia, że to ile zyskuje się na członkostwie w UE nie jest różnicą między tym, ile się dostaje, a tym ile się wpłaca. Gdyby bowiem tak było, to najbardziej na członkostwie w Unii traciłyby Niemcy. Tymczasem RFN razem z Holandia są największymi wygranymi UE, gdyż korzystają ze wspólnego rynku. Podaje przykład marki Zelmer.

Niemcy kupili dobrze rozwijającą się zakłady, zlikwidowali małe AGD po to, żeby tylko sprzedawać pod marką Siemens i Bosch. W związku z tym oczywiście Niemcy i Holendrzy korzystają z rynku polskiego zarabiając gigantyczne pieniądze.

Według wiceministra Polska na członkostwie w UE straciła 318,4 mld zł. Mówi, że regulacje UE są obecnie największym zagrożeniem gospodarczym dla naszego kraju. Podkreśla, że bilans gospodarczy z każdym rokiem będzie coraz gorszy. W związku z tym należy spoglądać na perspektywę gospodarczą Polski w UE długofalowo. Oznajmia, że Polska zawetuje obecny kształt budżetu unijnego.

Nasz gość informuje także jak spółki Skarbu Państwa angażują się w zwalczanie obecnego kryzysu epidemicznego. Rząd dokonuje inwestycji infrastrukturalnych, aby pobudzić w ten sposób rynek. Kowalski przyznaje, iż jest sceptyczny wobec prowadzonej przez pańśtwowe spółki energetyczne transformacji energetycznej.

Za 10-15 lat może się okazać, że właśnie rozpoczęliśmy proces w dużej części prywatyzacji produkcji energii elektrycznej w oparciu szczególnie o niemieckie i chińskie technologie np. OZE.

Zauważa, że model Energiewende przeniesiony ma być z Niemiec na poziom Unii Europejskiej. Przypomina, że w latach 90. postkomuniści byli za kupowaniem gazu od Rosji. Po dojściu prawicy do władzy  uzyskaliśmy zaś 6 mld od Gazpromu. Zauważa, że fundusze unijne są oznaczone. Korzystanie z dotacji grozi uzależnieniem Polski od Unii, w której będziemy niedługo płatnikiem.

Polityk Solidarnej Polski podkreśla, że bilans gospodarczy UE będzie z roku na rok coraz gorszy. Odnosi się także do twierdzenia, że zejście przez premiera Mateusza Morawieckiego z kursu to koniec prawicy.

Dla mnie przywódcą Zjednoczonej Prawicy jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Zejść z kursu pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego to jest to jest rzeczywiście koniec prawicy tej która od pięciu lat w sposób skuteczny zyskuje zaufanie Polaków.

Zaznacza, że Solidarna Polska stoi na gruncie konserwatyzmu, obrony polskich interesów i tożsamości. Przyznaje, że zdarza im się zderzać z bardziej liberalnymi opiniami w ramach Zjednoczonej Prawicy, ale dyskusja w ramach koalicji jest potrzebna.

Wiceminister Kowalski mówi, że w obozie Zjednoczonej Prawicy nie ma konfliktu między różnymi formacjami. Stwierdza, że PO i PSL są pod presją Europejskiej Partii Ludowej.

Najistotniejsza jest polska suwerenność.

Nie ma woli w Zjednoczonej Prawicy, by ugiąć się przed wolą Niemców. Wskazuje na postawę Portugalczyków, którzy poparli uwagi strony polskiej. Poseł Solidarnej Polski chwali Pawła Kukiza za jego postawę wobec Unii Europejskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook