Nedim Useinow: Dla nas Tatarów krymskich najważniejszy jest kontakt z ojczyzną - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Nedim Useinow: Dla nas Tatarów krymskich najważniejszy jest kontakt z ojczyzną

Krym, Mołodieżnoje, aktywiści Russkogo Jedinstwa pikietują przed miejscem spotkania z mieszkańcami - Tatarami Krymskim | Fot. Wojciech Jankowski

Nedim Useinow o przyznaniu korespondentowi Radia WNET na Ukrainie Pawłowi Bobołowiczowi nagrody związku mieszkających w Polsce Tatarów krymskich.

Paweł Bobołowicz otrzymał nagrodę za wspieranie Tatarów krymskich, walki o wolny Krym i wolną Ukrainę. Korespondent Radia Wnet na Ukrainie jest przedstawicielem i symbolem przyjaźni i wdzięczności Tatarów krymskich. Zasłużył on słowem i opowieścią prawdy – mówi gość Krzysztofa Skowrońskiego.

Tatarzy krymscy stracili swój głos. Nie mogą przemawiać i opowiadać światu o tym, co się z nimi dzieje. „Prawda jest bardzo mocno zagłuszana przez Kreml. W tym czasie, opowieść o zmaganiach z rosyjską okupacją jest bardzo istotna” – dodaje.

Tatarzy krymscy nie zgadzają się z sytuacją panującą na Krymie. Naród ten miłuje wolność. Dziś Tatarzy krymscy nie mogą buntować się w sposób widoczny, każdy przejaw obywatelskich niepokojów jest brutalnie tłumiony. Dostają oni bowiem wyroki za to, że nie zgadzają się z rosyjską okupacją.

Od aneksji półwyspu przez Federację Rosyjską, wysiedlanie stamtąd Tatarów rozpoczęło się na nowo. Zamykane są krymsko-tatarskie szkoły czy wypiera się aktywnych obywateli. Władze moskiewskie przymuszają ich do przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa: tych, którzy się przed tym wzbraniają, pozbawia się dostępu do usług publicznych.

Na Krymie żyje ok. 300 tys. Tatarów Krymskich. Masowa depopulacja sprawia, że ich liczba maleje – zaznacza.

Jak mówi Nadim Huseinow, militaryzacja Krymu przez Rosjan wywołała ogromne niedobory wody na półwyspie. Gość „Poranka WNET” opowiada, że liczna tatarska diaspora, oprócz Polski, zamieszkuje również m.in. w Uzbekistanie.

Jak podkreśla: Sytuacja gospodarcza na Krymie jest bardzo trudna, ponieważ Rosjanie inwestują tylko w dwa sektory: militarny oraz sektor administracji publicznej. Ci ludzie żyją godnie, ponieważ zajmują się oni bezpieczeństwem. Gospodarka Krymu jest w trudnej sytuacji z powodu braku wody. Kiedy Ukraina zamknęła kanał stąd też 80 proc. wody nie dochodzi do gospodarstw.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook