Jan Bogatko komentuję demonstrację, jaka miała miejsce w ostatnią sobotę w niemieckim Zgorzelcu. Manifestanci na niej i na innych wystąpieniach głoszą hasła antyrządowe. Powodem ich negatywnego stosunku do rządu jest krytyka obostrzeń.
Przeciwnicy ograniczeń i restrykcji uważają, że powstaje państwo totalitarne.
W Niemczech zaś totalitaryzm budzi określone skojarzenia. Nasz korespondent mówi, iż 80 proc. niemieckich przedsiębiorstw dotknie w tym roku kryzys gospodarczy. 20 proc. firm sądzi, że nie przetrwa do następnego roku. W największych tarapatach są firmy hotelarskie i turystyczne.
Uderzenie w branżę gastronomiczną i hotelarstwo było bardzo duże.



