Jakub Maciejewski komentuje ostatnie zawirowania polityczne w Polsce. Ocenia, że dynamika życia publicznego w kraju jest szalona i zasmuacająca. Wysuwa tezę, że Polacy ulegli atmosferze bojkotu rozpalającej histerię. Jego zdaniem, głosowanie w lokalach wyborczych już niedługo byłoby możliwe:
Wszyscy daliśmy się opętać. To niedobrze wróży na przyszłe kryzysy. Powinniśmy posypać głowę popiołem.
Jak mówi publicysta w marcu nie było jeszcze wystarczającej wiedzy na temat epidemii, która by upoważniała do rozważania zmiany terminu wyborów. Zdaniem rozmówcy Łukasza Jankowskiego, chaos okołowyborczy był inspirowany przez rosyjską agenturę. Jakub Maciejewski wyraża obawę, że kolejne tygodnie albo miesiące kampanii wyborczej grożą dalszą destabilizacją państwa.
Widzimy za oknem, że życie powoli wraca do normy. Uważam, że w tej nowej normalności moglibyśmy pójść do lokali wyborczych.




