Opozycja zaczęła prowadzić rozmowy na temat tego jak przesunąć wybory.
Piotr Trudnowski twierdzi, że rozwiązanie problemu wyborów przez przygotowane w miesiąc głosowanie korespondencyjne nie jest dobre. Nie jest takie też przygotowanie w trzy miesiące głosowania internetowego, jak ma ponoć zaproponować Senat. Rozwiązanie takie określa dolewaniem benzyny do ognia.
Rozmowy koalicji rządzącej i opozycji były czymś absolutnie normalnym.




