Stasinowska: Holendrzy są konfrontowani ze zbrodniczą polityką swego rządu. W szpitalach brakuje łóżek i aparatury - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Stasinowska: Holendrzy są konfrontowani ze zbrodniczą polityką swego rządu. W szpitalach brakuje łóżek i aparatury

Fot. tddthien (CC0, Pixabay)

Ewa Stasinowska o arogancji holenderskiego rządu i tym, jak jego nieprzygotowanie mści się na mieszkańcach Królestwa Niderlanów, w tym na przebywających tam Polakach.

Zaczyna brakować łóżek na terapii.

Ewa Stasinowska komentuje działania holenderskiego rządu, który w sprawie Covid-19 postanowił wdrożyć „swój scenariusz, który teraz okazuje się całkowicie zły dla obywateli”. Miał to być „scenariusz stadnej odporności oraz inteligentny lock down”. Kontakty zostały ograniczone, jednak działania rządu są oceniane jako spóźnione. Początkowo ludzi jedynie zachęcano do pozostania w domach.

Premier Rutte odwołał się do solidarności holenderskiej. To trafiło w próżnię. […] Do ludzi dochodzi tylko język finansowy, kiedy odwoływali się do odpowiedzialności obywatelskiej, to nie zadziałało.

Władze ostatecznie wprowadziły mandaty za łamanie zakazu wychodzenia z domu. Rozmówczyni Jana Olendzkiego nazywa politykę rządu Marka Ruttego „zbrodniczą”. Podkreśla, że władze Królestwa Niderlandów od dawna szukają oszczędności kosztem obywateli. Skutkiem tego jest brak aparatury do intensywnej terapii czy choćby wystarczającej liczby łóżek w szpitalach.

Holandia ma najniższą w Europie liczbę łóżek na chorych w Europie.

Wśród leżących w niderlandzkich szpitalach są także Polacy. Część z nich nie zna języków obcych, stąd jest problem, by się z nimi porozumieć. Pomagają to wolontariusze, tacy jak Ewa Stasinowska, która służy jako tłumaczka przez telefon. Wskazuje, iż nie wiadomo, ile w kraju tulipanów jest zarażonych SARS-CoV-2, gdyż liczy się tylko tych, którzy leżą w szpitalach. Tymczasem wielu ludzi umiera w swych domach lub domach starców. Na epidemii traci także gospodarka holenderska, w tym jej wizytówka- rynek kwiaciarski.

Giełda kwiatowa wyrzuca kwiaty do śmieci, bo wstrzymany został eksport.

Zamkniętych jest wiele zakładów pracy. Przedstawicielka Klubu Gazety Polskiej w Amsterdamie przypomina, że „specjaliści ostrzegali rząd już w lutym”, ten jednak ignorował ich głos, podobnie jak apele opozycji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook