Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Droga gminna zagrodzona prywatnym płotem. Mieszkaniec Grodziska: Mamy XXI wiek, a żyjemy jak w getcie

Płot/ Foto. Klusek/ Pixabay

Jak gminna droga prowadząca do centrum miasta stała się ślepą uliczką i co ma to wspólnego z zalewaniem wodą pobliskich piwnic? Jakie były kulisy nabycia ziemi przez spółkę Gedeon? Mówi Jacek Gawor.

Jacek Gawor informuje o problemie mieszkańców Grodziska Mazowieckiego.

Mamy XXI wiek, a żyjemy jak w getcie.

Wielkie niebieskie ogrodzenie oddziela teren producenta leków (Spółka Gedeon Richter Polska) od reszty miasta. Zagrodzona jest rzeka, wiele domów, a także droga.

Była przelotowa, a jest ślepa. Ludzie nie mają możliwości przemieszczania się do centrum miasta.

Mieszkaniec Grodziska Mazowieckiego przypomina „prawo wodne polskie mówi, że nie wolno grodzić tego”. Według cytowanej przez Super Express rzeczniczki firmy Gedeon, spółka została zwolniona „z zakazu grodzenia nieruchomości przylegających do powierzchniowych wód publicznych i z zakazu grodzenia obszaru w linii brzegu wód”. Zwolnienie to jednak nie czyni grodzenia mniej szkodliwym dla mieszkańców. Na wpuszczonych w rzekę kratach zatrzymują się liście i gałęzie, co skutkuje spiętrzaniem się wody, która zalewa piwnice okolicznych domostw.

Albo jest prawo albo jest bezprawie. Ludzie są zbulwersowani. Rzeka zalewa piwnice pobliskie.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o kulisach nabycia ziemi przez firmę. Stwierdza, że ludzie zostali wywłaszczeni z terenów na których mieszkali, a całe hektary zostały sprzedane za grosze.

Komisja chodziła. […] „My chcemy was wykupić, bo będziemy poszerzać zakład”. Zakład się rozrósł, ale jako zakład nie istnieje, tylko pozostały tereny zawłaszczone.

Na zmianie właściciela ucierpiały także znajdujące się na terenie trzydziestoletnie drzewa, które zostały, jak mówi Gawor, nielegalnie wycięte. Interweniował w tej sprawie w urzędzie, gdzie usłyszał od urzędniczki, że „ta droga nie należy już do miasta”. Przypomina interwencję Programu Pierwszego Polskiego Radia, po której „dyrektor na klęczkach” pytał mieszkańców, gdzie może swój płot postawić.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook