Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Sanah: Chciałam iść na Zachód i tam robić wielką karierę

Sanah/ Foto. Radio WNET, Konrad Tomaszewski

Napisała utwór, który śpiewała Roksana Węgiel, a piosenkę z jej epki wykonał Dawid Podsiadło. Sanah opowiada, jak przekonała się do pisania po polsku, z kim marzy jej się duet i co planuje.

Chciałam iść na Zachód i tam robić wielką karierę.

Sanah mówi o swojej karierze wokalnej. Stwierdza, że na początku chciała nagrywać tylko po angielsku. Stąd też wziął się pseudonim Zuzanny Jurczak, będący skróceniem angielskiej wersji jej imienia. Mówi o pisaniu tekstów. Pomaga jej w tym Magda Wójcik. Jak zauważa, jest to „cudowna współpraca, zawsze coś nam przychodzi coś fajnego”. Stwierdza, że żeby sama coś napisała, musi mieć dużą wenę.

Chciałam być wielką skrzypaczką.

Jak się okazuje artystka gra także na skrzypcach. Gry na tym instrumencie uczyła od 7. roku życia.

Piosenkę „Cząstka” z epki „Ja na imię niewidzialna mam” zaśpiewał na jednym ze swoich koncertów Dawid Podsiadło. O tym ostatnim piosenkarka mówi: „to dla mnie duży autorytet” podkreślając, że to, co zrobił, wiele dla niej znaczy. Mówi o innych artystach, których podziwia. Są wśród nich: Kortez, zespół Bitamina, Ania Dąbrowska. Stwierdza jednak, że występując razem z nimi na scenie „czułabym się trochę gorsza pod  tym względem wykonawczym”.

To było ciekawe, ale też się stresowałam bardzo.

Miała za to okazję wystąpić razem z kanadyjskim artystą Mattem Duskiem. Nagrywa on w klimatach jazzowo-swingujących, co było czymś nowym dla Sanah. Stwierdza ona, że Dusk to „otwarty i uśmiechnięty koleś”.

Artur Rawicz powiedział, że to szlachetny pop. Po prostu zaczęłam od piosenek z pianinkiem, w ogóle nie myślałam, że to ma być pop. Mam wątpliwości czy to jest art pop.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka mówi o tym, jak można zakwalifikować jej muzykę. Określa się ją jako art pop lub indie pop. Jej najbardziej podoba się określenie „szlachetny pop”.

Chcieliśmy trochę zaskoczyć słuchaczy.

Opowiada o wydaniu jej epki „Ja na imię niewidzialna mam”. Nazwa pochodzi z piosenki „Proszę Pana”. Wyszła ona w nietypowej formie, gdyż tylko na płycie winylowej. Na dodatek wybitych zostało zaledwie 500 sztuk. Zapowiada wydanie debiutanckiej płyty CD, na której znajdą się również utwory nieobecne na winylu. Dodaje, że „to będzie mieszanka wcześniejszej Sanah z nowszą Sanah”. Chciałaby pójść w brzmienia bardziej elektroniczne niż akustyczne.

Sanah opowiada także o utworze, który napisała dla Roksany Węgiel „Half of my heart”.

Wysłuchaj całej rozmowy (i piosenki) już teraz!

A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook