Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Zełenski w czasie Euromajdanu nagrywał skecze godzące w protesty. Teraz składa kwiaty ofiarom zabitym w ich trakcie

Paweł Bobołowicz o protestach w rocznicę Euromajdanu przeciwko podpisaniu formuły Steinmeiera, przebiegu Rewolucji Godności i nieosądzonych zbrodniach ludzi tłumiących protesty.

Paweł Bobołowicz mówi o rocznicy Euromajdanu. Prezydent Zełenski uczcił ją, składając kwiaty na ul. Bohaterów Niebiańskiej Sotni, jak się nazywa część ulicy Instytuckiej, gdzie 20 lutego 2014 r. doszło do rozstrzelania protestujących. W miejscu tym ma powstać Muzeum Rewolucji Godności. Krytycy prezydenta zarzucają mu, że nie było go sześć lat temu  wśród protestujących. Co więcej, występując w tym czasie w kabarecie 95. kwartał, realizował skecze, które godziły w protesty i pamięć po ich ofiarach, co także jest mu wypominane. Zełenski stał się przedmiotem krytyki również z powodu swoich działań jako prezydent. Jak mówi nasz korespondent:

Wczoraj też doszło do protestów organizowanych przez Ruch Oporu Kapitulacji. W Kijowie w protestach wzięło udział ponad 5 tysięcy osób. Głównym hasłem protestów jest sprzeciw przeciwko wycofywaniu ukraińskich wojsk z linii frontu na Donbasie i realizacja tak zwanej formuły Steinmeiera.

W protestach brali w nich udział weterani Euromajdanu. Miały one pokojowy przebieg. Kontynuowane mają być aż do planowanego na 8 grudnia spotkania w formacie normandzkim (tzn. przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy).

Osoby, które wczoraj protestowały, obawiają się, że Ukraina zaakceptuje warunki pokoju, które faktycznie mogą oznaczać ukraińską kapitulację.

Dziennikarz przypomina także znaczenie daty, którą protestujący wybrali. Jest ona bowiem związana zarówno z pomarańczową rewolucją, jak i ze wspomnianą Rewolucją Godności.

Kto dzisiaj jest gotowy do północy wyjść na Majdan?

Te słowa dziennikarza Mustafy Najema, zamieszczone w mediach społecznościowych, były iskrą, która spowodowała wybuch społecznego niezadowolenia związanego z ówczesną polityką prezydenta Wiktora Janukowycza i próbą odrzucenia stowarzyszenia z Unią Europejską na rzecz Unii Celnej z Federacją Rosyjską. Protesty, jak przypomina korespondent, miały początkowo charakter pokojowy, jednak władza mimo to próbowała rozbić je siłą:

O świcie 30 listopada 2013 roku doszło do w brutalnej akcji jednostek Berkutu i usunięcia protestujących z Majdanu. Pobicie studentów doprowadziło do przeprowadzenia wielkiej akcji masowej w Kijowie, znanej jako Marsz miliona – akcja odbyła się 1 grudnia 2013.

W marszu brali udział obok Ukraińców zagraniczni politycy, w tym Jarosław Kaczyński. Euromajdan skończył się ostatecznie przegraną Janukowycza, który uciekł z kraju, podobnie jak wielu winnych śmierci protestujących. Ci ostatni uciekali na okupowany przez Rosję Krym lub wprost do Rosji. Jak mówi Bobołowicz, w sprawach związanych z siłowym tłumieniem protestów:

Jest podejrzanych 300 osób, 33 z nich to wojskowi, 163 pracowników MSW, 14 prokuratorów, 10 sędziów i 50 tzw. tituszek – cywilów, którzy wykorzystywali broń do rozbijania protestów.

Jewhenia Zakrewska- bardzo znana adwokat, która opiekuje się rodzinami tych, którzy zginęli na Majdanie, ogłosiła w czasie telewizyjnej dyskusji głodówkę. Jej gest jest protestem przeciwko brakowi działań Rady Najwyższej i zaniedbaniom społeczeństwa. Parlament ukraiński nie uchwalił bowiem odpowiednich poprawek pozwalających na kontynuację wstrzymanych śledztw ws. Majdanu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

P.B./A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook