Książek: Nie faszyzm, nazizm czy hitleryzm, ale niemieckie oddziały odpowiadają za śmierć milionów ludzi - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Książek: Nie faszyzm, nazizm czy hitleryzm, ale niemieckie oddziały odpowiadają za śmierć milionów ludzi

Centrum Wielunia po nalocie 1 września 1939 / Fot. autor nieznany / Domena publiczna

Janusz Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej mówi o symbolice obrony na Westerplatte. Podkreśla, że bombardowanie Wielunia wiązało się z mordowaniem absolutnie bezbronnej ludności.

 

 

Spotkania naukowe są bardzo ważne. To one najczęściej poprzedzają większe wydarzenia. Konferencja zaplanowana była dużo wcześniej, organizowana wspólnie z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, czyli jest to potwierdzenie, że Wieluń i Westerplatte absolutnie rozumieją się doskonale – mówi Janusz Książek.

Symbolika obrony Westerplatte oraz bombardowanie Wielunia są symbolami bardzo wymownymi, ponieważ 182 żołnierzy Westerplatte przez kilka dni powstrzymuje o wiele silniejsze oddziały niemieckie.

Organizowaliśmy konferencję pt. „Ludność cywilna i dramat wojny”. Zaprosiliśmy wielu gości a przede wszystkim historyków niemieckich, ponieważ chcieliśmy, aby druga strona również była reprezentowana. Konkluzją konferencji było to, że nie tylko SS popełniało na terenie Polski straszliwe zbrodnie. Niemieccy profesorowie podkreślali, że również Wermacht miał wiele krwi na rękach – twierdzi dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Jak zauważa rozmówca „Poranka WNET”: Niemcy nadal starają się wytłumaczyć wiele wydarzeń ideologią, nieco wybielając swoich przodków. Piloci niemieccy bombardując Wieluń zdawali sobie sprawę z tego, że atakują miasto bezbronne. Bombardowanie wczesnym rankiem każdego miasta czy wsi wiąże się z mordowaniem absolutnie bezbronnej ludności i tak było w przypadku Wielunia. Janusz Książek podkreśla, iż to nie faszyzm, nazizm czy hitleryzm, ale konkretnie niemiecki odziały i pojedyncze osoby odpowiadają za zbrodnie i śmierć milionów ludzi.

A.M.K.\M.N.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook