Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Czy na rosyjskim poligonie wybuchła rakieta z napędem jądrowym? Tak podejrzewają amerykańscy eksperci

Wybuch na poligonie w Rosji 08.08.2019/ Foto. /DMITRY DUB /PAP/EPA

Śmierć pracowników Rosatomu, informacje o promieniowaniu, okręt do transportowania płynnych odpadów radioaktywnych- specjaliści analizują poszlaki wskazujące na wybuch napędu pocisku jądrowego w Rosji

Jak podaje Reuters, w komunikacie rosyjskiego Ministerstwa Obrony możemy przeczytać, że w czwartkowej eksplozji silnika rakietowego na paliwo ciekłe zginęły dwie osoby, a sześć zostało rannych. Do środowiska nie przedostały się żadne szkodliwe substancje. W sobotę rano rosyjska agencja nuklearna podała, że zginęło pięciu jej pracowników. Rzecznik miasta Siewierodwińsk, położonego niedaleko miejsca wybuchu podał w czwartek, że odnotowano krótkotrwały wzrostu promieniowania. Następnego dnia komunikat wycofano, bez słów wyjaśnienia.

Jak informuje TVP. Info, Greapeace dotarło do informacji, że w Siewierodwińsku poziom promieniowania 20-krotnie przekroczył normę. Lokalne media podały, że okoliczni mieszkańcy gromadzą jod, stosowany w celu zmniejszenia skutków napromieniowania.

Przypomina nam to łańcuch wydarzeń z czasów katastrofy w Czarnobylu, który rodzi pytanie, czy Kreml stawia na pierwszym miejscu dobro rosyjskiego społeczeństwa, czy utrzymywanie władzy.

Komentował w wypowiedzi dla agencji Reuters anonimowy członek administracji prezydenta Donalda Trumpa. Jak mówił, rosyjskie zapewnienia, że wszystko jest w porządku, brzmią jak pustosłowie.

Nie jest ci  potrzebny ten okręt, kiedy testujesz pociski konwencjonalne. Potrzebny ci jest, kiedy odzyskujesz z dna morza jednostkę napędu nuklearnego.

Jeffrey Lewis ekspert Instytutu Studiów Międzynarodowych Middlebury w USA ocenił na podstawie zdjęć satelitarnych i innych danych, że do wypadku doszło podczas testowania pocisku z napędem jądrowym. Dodał, że w okolicach wybuchu u wybrzeży Morza Białego tego samego dnia zidentyfikowano okręt Sieriebrianka, przeznaczony do transportowania płynnych odpadów radioaktywnych.

Specjaliści wskazują, że mógł to być pocisk manewrujący, który w Rosji znany jest jako 9М730 Buriewiestnik, a w klasyfikacji NATO jest oznaczony jako SSC-X-9 Skyfall. Putin twierdzi, że jego zasięg jest „nieograniczony”.

A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook