Uszkodzenia rur kanalizacyjnych, lokalne wycieki gazu, przerwy w dostawie prądu. Tak wyglądała noc i poranek na Tajwanie

Około 23:30 czasu miejscowego trzęsienie ziemi o sile 6 stopni w skali Richtera nawiedziło północno-wschodnie wybrzeże Tajwanu. Prąd straciło ponad 10 tys. domów, a ruch pociągów uległ zmianie.

O katastrofie naturalnej poinformowało centralne biuro meteorologiczne. Epicentrum znajdowało się w pobliżu 95-tysięcznego miasta Yilan, natomiast ognisko wstrząsów umiejscowione było na głębokości 22 km.

Przerwy w dostawie prądu odczuło ponad 10 tysięcy domów. Pojawiły się również utrudnienia w ruchu pociągów. Problemy te zostały jednak zażegnane do godziny 10 czasu miejscowego, kiedy to przywrócono zarówno dostawy energii elektrycznej, jak i normalne funkcjonowanie kolei.

Według straży pożarnej na skutek katastrofy naturalnej śmierć poniosła 60-letnia kobieta przygnieciona przewróconą szafą. Wstrząsy miały również doprowadzić do uszkodzenia rur kanalizacyjnych, a także lokalnych wycieków gazu.

Trzęsienia ziemi na Tajwanie nie należą do rzadkości. Przyczyną tego stanu rzeczy jest położenie kraju na styku dwóch płyt tektonicznych. Ostatni tego rodzaju kataklizm miał siłę 6,1 stopni w skali Richtera i dotknął wschodnią część państwa w kwietniu tego roku. Najtragiczniejsze trzęsienie w najnowszej historii Tajwanu miało miejsce w 1999 r., gdy magnituda wyniosła 7,6. Zginęło wówczas ok. 2,4 tysiąca osób.

A.K.

Komentarze