Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Bobołowicz: W Korosteniu doszło do wydarzeń określanych mianem największych tego typu działań kawalerii w XX wieku

Polska Kawaleria podczas wojny Polsko-Sowieckiej / Źródło: Centralne Archiwum Wojskowe / Domena Publiczna

Paweł Bobołowicz zwiedzając Korosteń, opowiada o walkach Korpusu Jazdy płk. Juliusza Rómmla w październiku 1920 roku. W ramach tych działań Polacy wzięli do niewoli 4 tysiące jeńców.

 

Paweł Bobołowicz kontynuuje swoją korespondencję z podróży w ramach akcji Ukraiński Zwiad WNET. Dziś znajduje się on w Kijowie, jednak cofa się do historii z miasta Korosteń, w którym był wczoraj:

Korosteń jest historyczną stolicą Drewlan. Miasto było jedną z siedzib tego wschodniosłowiańskiego plemienia i walczyło z kniaziami kijowskimi, w tym z Igorem Rurykowiczem.

O samym Korosteniu Paweł Bobołowicz rozmawiał z  Andrijem Ochrimczukiem, pasjonatem historii oraz sekretarzem urzędu miasta Korosteń. Mówił on, iż jest wiele wydarzeń historycznych związanych z tym miastem. Jego dewizą, która zapisana jest również w herbie: „Nie zgorzeje w płomieniach”. Oznacza to, że Korosteń wytrzymał kilka takich najazdów i podpaleń, które w pełni go niszczyły, jednak miasto za każdym razem było odbudowywane.

Jak kontynuuje swoją historię, w X wieku trwał konflikt pomiędzy Drewlanami, Polanami i Olgą o pierwszeństwo wśród państwowotwórczych organizmów. Wygrała Olga i zwyciężyła nad Drewlanami, wykorzystując podstęp i różne gry polityczne. Korosteń spłonął, spłonęła siedziba kniazia, ale z czasem miasto się odbudowało.

Paweł Bobołowicz uzupełnia historie opowiedzianą przez Andrieja Ochrimczuka. Olga, by spalić Korosteń, miała wykorzystać podstęp. Za odstąpienie od oblężenia poprosiła o symboliczną daninę: po parze gołębi (według innych opowieści wróbli) z każdego domu:

Gdy otrzymała ptaki, poleciła przywiązać do nich płonąca słomę. Ptaki powróciły do gospodarstw i miasto spłonęło. Tak Olga pomściła śmierć swojego męża Igora, syna Ruryka. Olga, była babką Włodzimierza Wielkiego – chrzciciela Rusi.

Korespondent Radia WNET na Ukrainie przeskakuje w wydarzeniach historycznych tego miasta o 10 wieków do przodu, kiedy to w 1920 roku polskie wojsko dokonało zagonu na Korosteń:

Były to walki Korpusu Jazdy płk Juliusza Rómmla w październiku 1920. Wydarzenie określane jest mianem największych tego typu działań kawalerii w XX wieku. Polacy wzięli do niewoli 4 tys. jeńców. Zdobyto 14 dział, 60 ckm-ów, ponadto zniszczono 3 pociągi pancerne, zdobyto składy żywności i amunicji. Był to jeden z ostatnich epizodów wojny z bolszewikami w 1920 roku.

Paweł Bobołowicz podsumowując tę historię, mówi także o skutkach tego wydarzenia. Była to budowa linii fortecznej. Jak dodaje, w Korosteniu w przestrzeni publicznej, informacji na temat wydarzeń z 1920 roku na próżno można szukać.

Fot. Domena Publiczna

#ukrainskizwiadWNET

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook