Eryk Mistewicz: Grzegorz Schetyna w ogóle nie zrozumiał, co się stało w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Donald Tusk już nie budzi takich emocji, które mogłyby wpłynąć na wyniki wyborców parlamentarnych – podkreślił gość Popołudnia WNET w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.

 

 

W Popołudniu WNET oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, które przyniosły historyczne zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości. Zdanie gościa Popołudnia WNET liderzy opozycji nie wyciągają wniosków z porażki: Na polskiej scenie politycznej najbardziej porażająca była wypowiedz Grzegorza Schetyny, który zupełnie nie rozumie co się stało. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej inaczej niż Nicolas Sarkozy w 1999 roku, nie podał się do dymisji, Grzegorz Schetyna nie przewiduje takiej możliwości. On nie rozumie skąd taki wynik, a przecież w tych wyborach była absolutna mobilizacja elektoratu sprzyjającego Koalicji Europejskiej.

We Francji od 1989 roku nie było tak wysokiej frekwencji, teraz nagle wszyscy przypomnieli sobie o Europie i myślą jak można by ją naprawić, a może nawet już uratować – mówił o europejskim wymiarze wyborów do Parlamentu Europejskiego Eryk Misiewicz, dziennikarz, twórca czasopisma „Wszystko, Co Najważniejsze”.

Eryk Mistewicz podkreślił, że po stronie Koalicji Europejskiej nie ma emocji, która mogłaby dać jej wygraną: Bez wyczucia nastrojów społecznych trudno być w polityce, a jeszcze trudniej jest wygrywać wybory (…) Okazało się, że to nie jest już ten Donald Tusk, który mógłby poprowadzić ludzi, obudzić emocje w dwudziesto-trzydziestolatkach. On przyjechał jako biurokrata z Brukseli. To nie jest charyzmatyczny lider, który mógłby porwać tłumy. Pytanie, kto będzie mógł być liderem na jesieni. Koalicja Europejska potrzebuje lidera, ale też potrzebuje idei.

Elektorat PiS nie powinien popadać w hurra optymizm. Jesienne wybory to będą wybory o wszystkie, nie tylko o podtrzymanie rządu – podkreślił w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim, publicysta i ekspert od wizerunku Eryk Mistewicz.

ŁAJ

Komentarze