Ardanowski: Problemy dzisiejszego rolnictwa to pokłosie polityki lat 90 i prywatyzacji Balcerowicza - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ardanowski: Problemy dzisiejszego rolnictwa to pokłosie polityki lat 90 i prywatyzacji Balcerowicza

Jan Ardanowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Jan Krzysztof Ardanowski skomentował konflikt na linii Polska-Izrael, a także mówił na temat spotkania inaugurującego Porozumienie Rolnicze oraz o przyszłości polskiego rolnictwa.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział, że na spotkaniu Porozumienia Rolniczego, które odbyło się w ten wtorek, wraz z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, rolnicy wraz z politykami rozpoczęli debatę na temat tego, co zmienić w polskim rolnictwie, oraz jak przygotować się do ogromnej konkurencji z którą obecnie się spotykamy:

„Kiedyś tego problemu nie było, obecnie w czasach globalizacji, otwartości granic itp. musimy na nowo  przemyśleć strategię rozwoju rolnictwo. To co było, już się wypaliło”.

Jak zauważa szef resortu rolnictwa, problemów w branży rolniczej jest bardzo dużo, cześć z nich wynika z warunków przyrodniczych, na które nie mamy wpływu, takie jak susza, a część z problemów rynkowych, „Zmienia się zapotrzebowanie na żywność, pojawiają się nowi producenci ale z roku na rok wychodzą również błędy polityki lat 90. Wszystkie kolejne rządy kontynuowały bardzo złą politykę prywatyzacyjną Balcerowicza i Lewandowskiego. Dziś dochodzimy do tego, że rolnictwo to nie jest tylko produkcja na polu, czy w oborze. Ten, kto produkuje surowce niewiele zarabia, eksport surowców jest raczej symbolem krajów biednych, natomiast przetwórstwo, które dopiero tę wartość dodaną generuje, jest w rękach prywatnych”.

Jak podkreśla Jan Krzysztof Ardanowski rolnictwo w Europie i na świecie jest oparte na kooperacji a nie na rywalizacji. Jakiś rodzaj konkurencji może pojawiać się bardziej na rynkach międzynarodowych, natomiast w Polsce ma być integracja i współpraca.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy

jn

 

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook