Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Pawłowicz: Owsiak – osoba uważana za symbol miłości i pokoju – przy każdej okazji poniża mnie i kłamie na mój temat

Prof. Krystyna Pawłowicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Ostatni proces dotyczył zniesławienia prof. Krystyny Pawłowicz w konkursie, w którym należało rozszyfrować akronim RWKPWK („Ruch Wypi***** Krystyny Pawłowicz w Kosmos”) znajdujący się na koszulkach.

Pierwszy proces, sprzed kilku tygodni, dotyczył znieważenia gościa Radio WNET przez Jerzego Owsiaka na Festiwalu Woodstock. Wyrokiem Sądu miał on przeprosić posła PiS i wypłacić jej zadośćuczynienie w kwocie 10 tys. złotych. Oskarżony zapowiedział, że nie zgadza się z tym wyrokiem i w żadnym wypadku nie zamierza przepraszać powódki.

Sprawę komentuje w Poranku WNET sama poszkodowana, prof. Krystyna Pawłowicz: „On się nie zgadza z tym wyrokiem! Czyli uważa, że można znieważać publicznie starszą kobietę”.

Druga sprawa również zakończyła się nakazem przeproszenia jej. Oskarżony zapowiedział, że i tym razem nie zastosuje się do wyroku.

„Po pierwszej i po tej sprawie Jerzy Owsiak organizuje różne akcje w mediach m.in w TVN. Wspierają go różne portale i osoby, które rzucają w moją stronę obelgi (…) Oni oczywiście dowodzą, że Owsiak ma prawo poniżać kogoś, organizować ruch przeciwko kobiecie, a na dodatek starszej – wtrąca – z której poglądami się nie zgadza”.

Konflikt zapoczątkowała wypowiedź deputowanej w 2014 r. w wywiadzie dla portalu Fronda.pl. Chodziło o zbiórkę pieniędzy podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wówczas zaapelowała ona, aby osoby wierzące nie wspierały kwesty, ponieważ finansowany z tych datków jest również Festiwal Woodstock. Według naszej rozmówczyni jest on miejscem demoralizowania młodzieży.

„Od tamtego czasu Jerzy Owsiak regularnie znieważa mnie, organizuje na mnie nagonki. Jest to ogromny hejt na moją osobę”.

Poszkodowana, nie pozostawia tych sytuacji bez wyjaśnienia i oczekuje na dalsze wyroki Sądu, tym razem w sprawach karnych.

AK

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook